poniedziałek, 3 września 2018

Izrael - sierpień 2018 - Morze Martwe + Masada

Jeszcze kilka garść zdjęć z wyjazdu do Masady i nad Morze Martwe.







 

czwartek, 30 sierpnia 2018

Izrael - sierpień 2018

Dostałam polecenie, żeby wrzucić kilka zdjęć z obecnie trwającego wyjazdu do Izraela. To drugi wyjazd w tym roku (poprzedni był w okresie Wielkanocy). No to wrzucam, tak jak lecą - nie mam czasu na obrabianie, szczególnie, że chyba wszystkie są z telefonu, więc jakość nie poraża. 

Ten wyjazd różni się nieco od poprzednich. Tym razem miejscem zakwaterowania nie jest Stary Dom Polski w murach starej Jerozolimy, ale Nowy Dom Polski usytuowany w ultraortodoksyjnej dzielnicy żydowskiej Mea Shearim – co zresztą niesie dodatkowe atrakcje w postaci obserwacji życia ultraortodoksyjnej społeczności Żydów Haredim. Niestety są też minusy, szczególnie dla kobiet (wszystkich, także turystek), które muszą przestrzegać zasad wyglądu i zachowania. Ogólnie mówiąc, chodzi o tzw. skromny wygląd, ale pojęcie skromności jest jednak inne niż w Europie. Kobiety muszą mieć długie spódnice, zakryte palce u stóp w sandałach lub po prostu zakryte buty, długie rękawy, zakryte głowy, stonowane kolory ubrania.

Obecna grupa 

Krzysiek jako Sułtan Sulejman 

 Brama Damasteńska, która jest bramą łączącą świat żydowski z muzułmańskim. Dochodzi tu często do zamieszek, z tego powodu pewnie pojawiła się w tym roku buda obserwacyjna dla policji/żołnierzy. Dotąd obserwatorzy przesiadywali w okienku nad wejściem, często widać było wystającą stamtąd lufę karabinu. Oczywiście ciągle przechadzają się tu partole. A jest to miejsce bardzo popularne, w ciągu dnia jest tu masa turystów i mieszkańców dzielnicy muzułmańskiej. Żydzi się tu nie zapuszczają.



A to już Yad Vashem, Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu. Znajduje się w Lesie Jerozolimskim na Wzgórzu Herzla








 
 Jerozolima nocą 




Nad Jordanem, przypuszczalnym miejscu chrztu Jezusa



A to już Jezioro Galilejskie 


Granaty  




 Zielona Galilea

Widok na Jerozolimę z Góry Oliwnej 

Selfiki w Muzeum Izraela  



niedziela, 10 czerwca 2018

Wielka Parada Smoków - Kraków 2018

Tydzień temu, w długi weekend majowo-czerwcowy, miałam okazję przeżyć smoczy weekend w Krakowie. Brałam udział w 18. Wielkiej Paradzie Smoków, która odbywała się w dwóch odsłonach – nocnej i dziennej. Nocną część stanowiło multimedialne widowisko nad Wisłą, u stóp zamku wawelskiego. Dzienną natomiast – parada smoków ulicami Krakowa: spod Wawelu, ulicą Grodzką na krakowski Rynek. Na szczęście dopisała pogoda, bo cały długi weekend było dość burzowo. Organizatorem tej imprezy był Teatr Groteska, Miasto Kraków i pewnie mnóstwo sponsorów, ale ponieważ to relacja na potrzeby prywatne, to nie muszę ich wymieniać. ;-) Warto dodać tylko, że zarówno w części nocnej jak i dziennej uczestniczyło mnóstwo ludzi, po kilkadziesiąt tysięcy.  I jeszcze jedna ważna informacja, każdego roku Wielka Parada Smoków ma jakiś motyw przewodni. W tym roku były to smoki z dzienników Marco Polo, stąd na zdjęciach sporo odniesień do tej tematyki. Smoki na paradzie dziennej były przygotowywane przez dzieci, szkoły, przedszkola, różnego rodzaju instytucje kulturalno-oświatowe i brały udział w konkursie na najpiękniejszego smoka. Warto docenić trud dzieciaków, ich rodziców i wychowawców. Wszystkie były niesamowite.  

Dzień pierwszy, sobota. Dzikie tłumy pod Wawelem 

Paradzie smoków towarzyszyły pokazy ogni sztucznych, lasery, hologramy i muzyka inspirowana podróżami Marco Polo 









 



Dzień drugi, niedziela. Smoki ruszyły ul. Grodzką  










Tutaj nie widać żadnego smoka, ale spodobała mi się ta dziewczynka z flagą 





Niektóre smoki miały bardzo długie ogony 


 A inne miały więcej niż jedną głowę


Pochód rozpoczynał i kończył samochód z bębniarzami


Na koniec parady wszystkie smoki i ich opiekunowie wtoczyli się na krakowski Rynek. Dawno nie widziałam takich tłumów. Największy plac Europy zapełnił się całkowicie! 


 Na Rynku nastąpiło rozstrzygnięcie konkursu na najpiękniejszego smoka w poszczególnych kategoriach wiekowych