czwartek, 26 października 2017

Ogród Botaniczny UJ w Krakowie w odsłonie jesiennej

Ogród Botaniczny Uniwersytetu Jagiellońskiego odwiedzam o każdej porze roku i zawsze wygląda inaczej – to niesamowite, że tak się zmienia! Na zakończenie sezonu (zimą ogród jest nieczynny) odwiedziliśmy go kolejny raz i kolejny raz spacer po nim sprawił nam dużo przyjemności, choć już jest po babim lecie i ogród był znacząco dotknięty efektem zimnych nocy. Bardzo zaskoczyło mnie, ile wciąż kwitło kwiatów, ile było kolorów, chociaż rzeczywiście dominowały typowe kolory jesieni: czerwień, pomarańcz i żółć.





 


























poniedziałek, 23 października 2017

Cmentarz przy ulicy Francuskiej w Katowicach

Jakoś relacja z wakacji strasznie mi nie idzie. Może sobie ją w takim razie daruję. Po drodze odbyła się też kolejna wycieczka do Izraela. Może jeszcze pozbieram kilka zdjęć i coś wrzucę. Tymczasem wrzucam kilka zdjęć jesiennych. Kilka dni temu miałam małą sesję fotograficzną na potrzeby mojej gazety. Minęło parę dni, a niemal wszystkie liście opadły z drzew. Zrobiło się chłodno, deszczowo, mgliście i czuć, że nadciąga listopad ze swoimi słotami. Ale jeszcze kilka dni temu, była piękna, ciepła, złota polska jesień. Cieszę się, że udało mi się ją zatrzymać w obiektywie. Celowo skupiałam się na jesieni i jej kolorach, a nie na konkretnych nagrobkach znamienitych synów ziemi śląskiej, jakie tu niewątpliwie są, ale to osobna historia.











wtorek, 12 września 2017

Krzemionki - opatowskie, ale nie Opatowskie

Po raz drugi odwiedziłam Muzeum Archeologiczne i Rezerwat Krzemionki. Byłam tu już kilka lat temu i bardzo mi się podobało. Uważam, że warto to miejsce odwiedzić. Podobnie jak wtedy, był ogromny upał i przebywanie pod ziemią, gdzie panuje stała temperatura ok. 78 stopni, było mile widziane. 

Zacznę od tego, że wszyscy używamy nazwy "Krzemionki Opatowskie". Przewodnik wyjaśnił nam, że nigdy to nie była nazwa oficjalna. Jest to błąd poprawna nazwa to Krzemionki. W 1939 roku autor monografii i badacz dodał do "Krzemionek" określenie "opatowskie" (jako przymiotnik, dlatego pisane małą literą), aby przybliżyć osobom spoza tego regionu mniej więcej okolicę, gdzie to miejsce się znajduje. A tak się składa, że przed wojną Opatów był bardziej rozpoznawalną nazwą w Polsce niż pobliski Ostrowiec Świętokrzyski. Ale nawet durny Google na swoich mapach podaje nazwę Krzemionki Opatowskie, podczas gdy taka miejscowość/wieś nigdy nie istniała i nie istnieje. Dziwne to, ale tak jest. 

Krzemionki to rezerwat archeologiczny chroniący zespół neolitycznych kopalni krzemienia pasiastego   zespół, gdyż kopalnie krzemionkowskie położone są na obszarze tzw. pola górniczego. Były one eksploatowane w neolicie i epoce brązu, czyli od 4 do 1,6 tysiąclecia p.n.e. Wydobyw3any tu, a następnie przetwarzany krzemień pasiasty, np. na siekiery, trafiał w najodleglejsze zakątki dzisiejszej Polski, a nawet jeszcze dalej, co świadczy o sprawnie funkcjonującym handlu wymiennym w tamtych czasach. Kopalnie w Krzemionkach należą do największych i najważniejszych zabytków prahistorycznych Europy Środkowej. 

Wraz z kopalniami rozwijało się tu osadnictwo: powstawały wsie, warsztaty,  pracownie obróbki krzemienia, cmentarze. Na terenie rezerwatu zrekonstruowano osadę neolityczną.  Dzięki temu można zobaczyć, jak żyli ludzie epoki kamienia i brązu. Znajdują się tu chaty zbudowane na podstawie dokumentacji z badań archeologicznych, grobowiec megalityczny oraz warsztaty. 

Niestety, zdjęć z kopalni nie mam, nie wolno było robić zdjęć z lampą błyskową, a bez raczej nie dało się nic zrobić, bo było bardzo ciemno. To, co przedstawiam poniżej, to zdjęcia jedynie z wejścia do muzeum i z osady neolitycznej. Zdjęcia z kopalni można pooglądać na stronie muzeum (link na początku postu).

Symbol matki-Ziemi znaleziony wyryty na skale w jednej z kopalń stał się symbolem i logo Muzeum


Wejście do osady 



Kurhan 

Rekonstrukcja miejsca kultu 

Nawiedził mnie chyba jakiś duch miejsca ;-)

Coś w rodzaju menhiru, jakie oglądałam w Bretanii 


Nie do końca rozumiem, dlaczego do menhiru przywiązana jest czaszka jakiegoś dużego zwierzęcia 

W jednej z chat poczęstowano nas zupą z soczewicy i podpłomykami