piątek, 16 czerwca 2017

Śląski Ogród Botaniczny w Mikołowie

Powiem krótko: po wizycie w takim ogrodzie botanicznym, jak w Krakowie czy w Arboretum w Bolestraszycach (koło Przemyśla) niewiele jest w stanie mnie zachwycić, ale myślałam, że przynajmniej słowo "ogród" do czegoś zobowiązuje. Niestety, trudno o Ogrodzie Botaczninym w Mikołowie powiedzieć, że to ogród. Kwiatów jak na lekarstwo – kilka różaneczników i 2–3 miejsca z dzikimi kwiatami łąkowymi. Miejsce urokliwie i z dużym potencjałem, sporo alejek i dużo pięknych drzew. Na pewno sympatyczne miejsce do spacerowania, szczególnie gdy jest ładna pogoda (a taka była, gdy odwiedziliśmy je tydzień temu). Chwali się też podejście dydaktyczne (praktycznie pod każdym drzewem i krzewem umieszczono tabliczkę z nazwą rośliny). Niemniej pozostał duży niedosyt. Tak mi się wydaje, że wystarczyło wysiać w klombach zwykłych kwiatów (wiosną takie saszetki z nasionkami w Biedronce są po kilka złotych). 



















piątek, 19 maja 2017

Ogród Botaniczny w Krakowie

Wrzucam jeszcze urokliwe zdjęcia z Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, który odwiedziłam w zeszła niedzielę. Niech zdjęcia będą mówiły same za siebie. Ja dodam tylko tyle, że opóźniona wiosna wreszcie wybuchła kolorami, aczkolwiek owo opóźnienie spowodowało, że wszystko kwitnie równocześnie: i wczesnowiosenne gatunki i późnowiosenne.:-) Chyba nie przypominam sobie takiej sytuacji, że kwitły równocześnie magnolie i bzy czy tulipany, irysy, niezapominajki, konwalie i sasanki. No, ale tak na dobrą sprawę jeszcze dwa tygodnie temu padał śnieg. Mam nadzieję, że tej wiosny już więcej śniegu nie będzie. 







To już ostatnie tulipany tej wiosny 


Zdecydowanie to środek sezonu na irysy. W krakowskim Ogrodzie Botanicznym jest ich mnóstwo i wiele gatunków.
















No i rozpoczął się sezon na bzy 



 
A w drzewach grzmi nieprzerwany świergot ptaków.