środa, 14 listopada 2007

Idzie zima i ferie zimowe

Ponieważ w rodzinie pojawił się wątek ferii zimowych, więc informuję, że my też już zaklepaliśmy - tradycyjnie - pensjonat w Szklarskiej Porębie. Poddaliśmy dyskusji wersję zagranicznego wyjazdu, w region Szwajcarii, Włoch lub Austrii, ale ostatecznie uznaliśmy, że zima bez Szklarskiej Poręby to zima nieważna i postanowiliśmy kolejne ferie spędzić w naszym ulubionym pensjonacie, na naszych ulubionych trasach zjazdowych i innych ulubionych miejscach. Dla przypomnienia, kilka fotek z zeszłorocznego pobytu w Szklarskiej Porębie. Dodam tylko, że to było podczas tej zimy, kiedy bankrutowały pensjonaty i firmy wyciągowe w całej Polsce, z powodu braku śniegu.

10 komentarzy:

Jerry pisze...

No to przy takich krajobrazach nie potrzeba wogole wyjezdzac za granice. Pod warunkiem, ze bedzie snieg.

Zosia Samosia pisze...

ooo, dla takich krajobrazów jestem skłonna zaakceptować fakt istnienia zimy;)

recoleta pisze...

W Szklarskiej Porębie zawsze jest śnieg. Nawet w lecie mogę pokazać takie miejsca. No może nie taki kopny, ale jest. A te zdjęcia były zrobione dokładnie 14 lutego 2007 roku na Hali Szrenickiej, gdy w całej Polsce stały wyciągi i kwitły przebiśniegi.

Jerry pisze...

Ja wole jednak ciepelko w srodku lata w Barcelonie 36 st. i lekki podmuch od morza.Ciao.

recoleta pisze...

Przy takiej temperaturze w Barcelonie można dostać kociokwiku. Ja lubię taką temperaturę, ale na pustyni. A latem wolę unikać miasta i plaże. Jakoś nie kręcą mnie typowe miejsca odpoczynku i powiem szczerze, że tegoroczne wakacje w Bretanii (mimo dramatycznych momentów) uważam za jedne z najbardziej udanych, najciekawszych i najpiękniejszych.

Zosia Samosia pisze...

dramatyczne momenty w Bretanii? Co się stało?

Jerry pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Jerry pisze...

My rowniez unikamy typowych miejscowosci wypoczynkowych w lecie (jak np. Majorka, gdzie mozna spotkac cala Szwecje) ale kiedy nalapac tego slonca jak nie w lecie? Natomiast uwazam, ze masochizmem jest zwiedzanie zabytkow w srodku lata w poteznych molochach zabytkowych przy temperaturach powyzej 30 st. Dlatego po Barcelonie chodzilismy w nocy i byly super.
Poza tym w krajach srodziemnomorskich, w miejscowosciach lezacych nad samym morzem temperatury nie sa tak meczace jak w glebi ladu, i dlatego prawie zawsze wybieramy takie miejsca, a inne zwiedzamy po drodze. Ciao.

Wojtek pisze...

To zalezy gdzie "w glebi ladu". Bo jesli jest to np. 600 m n.p.m., ale niedaleko wybrzeza, to tam jest chlodna bryza i warunki znosne do wypoczynku.

Jerry pisze...

Masz racje Wojtek. Nawet slyszalem z opowiadan mieszkancow Cannes, gdy bylismy na wczasach 2 lata temu, ze starsi ludzie aby uniknac tych olbrzymich upalow na francuskiej rivierze, wyjezdzaja nieco wyzej w Alpy, gdzie jest chlodniej. Ale juz np: w Gironie (w Hiszpani), ktora jest oddalona od morza tylko ok. 30 km bylo 36 st. a w Barcelonie dwadziescia pare.