wtorek, 5 lutego 2008

Karnawał po argentyńsku

Tak jak Brazylia ma swój karnawał w Rio de Janeiro, tak Argentyna ma karnawał w Gualeguaychú. To najważniejsze miejsce celebracji karnawałowej w tym kraju i święto nazywane jest nawet "El Carnaval del Pais" (czyli karnawał krajowy). Gualeguaychú to miasto położone w północno-wschodniej części Argentyny, w prowincji Entre Rios (Międzyrzecze Argentyńskie), mniej więcej w połowie drogi z Buenos Aires do wodospadów Iguazu. Centrum imprezy zwane "corsodromo" przygotowywane jest corocznie na prawie 40 tys. miejsc. Na odcinku ok. 500 m różne kluby tańca, podobnie jak w Rio de Janeiro, przemaszerowują w tanecznych pląsach, pokazując swoje najlepsze układy. Podczas "El Carnaval del Pais" spośród 4 klubów (w każdym ok. 700 tancerzy) wybierany jest najlepszy i jemu przysługuje tytuł "króla karnawału". Wszystko wygląda podobnie jak na karnawale brazylijskim: kolorowe stroje, pióra, cekiny, bębny, ogólny rwetes i wspaniałe dekoracje.

Karnawał w Gualeguaychú







Zwycięski klub 2007 roku - Comparsa Mari-Mari

Oczywiście karnawał hucznie obchodzony jest w całej Argentynie. Kilka razy miałam okazję uczestniczyć w różnych obchodach. Najbardziej podobały mi się parady w rytmie murgii (o której kiedyś jeszcze napiszę, bo to fascynujący gatunek muzyki). Uczestniczyłam też w warsztatach murgii i muszę powiedzieć, że wychodziło mi znacznie lepiej niż tango.;-) Generalnie w czasie karnawałowych parad, np. w Buenos Aires powtarzają się charakterystyczne motywy: gwizdki, bębny (niektóre naprawdę sporych rozmiarów), czasami motywy klubów piłkarskich (kiedyś przez przypadek wkręciłam się w paradę kiboli Boca Juniors - było super!). W typowym stroju dominuje kostium a'la frak z cekinów, wielki kapelusz i czasem parasol. Wszystko musi błyszczeć i być kolorowe. Ale uwaga! Kolory czasami przypisane są do poszczególnych dzielnic, klubów piłkarskich i innych grup. Kostium przypomina mi trochę ubiór właściciela ziemskiego z końca XIX wieku. Oczywiście to nie przypadek.

Karnawał w sercu pampy

Grupa murgii w Carlos Pellegrini

Najważniejsze są efekty dźwiękowe. Im głośniej, tym lepiej.

Warsztaty murgii. Na powiększeniu widać czerwoną strzałkę, która wskazuje mnie





Murga porteńa, czyli karnawałowe szaleństwo w Buenos Aires

Brak komentarzy: