niedziela, 24 lutego 2008

Paryż inaczej

Przez weekend robiłam przegląd kolejnej partii moich zdjęć, tym razem fotografii z Paryża, które zostały wykonane podczas pobytu w 2007 roku. Mam fajne zdjęcia również z pobytu w 2000 roku, ale wtedy jeszcze miałam do dyspozycji zwykły aparat, nie cyfrowy. Dlatego nie chce mi się ich skanować, a poza tym i tak ich jakość by ucierpiała. Przedstawiam dziś zdjęcia, które uznaję za ciekawsze, "nieturystyczne" (cokolwiek to oznacza), pokazują Paryż inaczej, tzn. romantycznie i zachęcają do odwiedzenia. Ja jednak osobiście uważam, że Paryż nie jest zbytnio ciekawy, głównie jest brudny, zatłoczony, miejscami zdemolowany... Niech mi wszyscy wielbiciele tego miasta wybaczą, ale taka jest brutalna prawda. Oczywiście można znaleźć miejsca interesujące, można też widzieć Paryż takim, jakim nie jest. Ja na tych zdjęciach chyba starałam się zobaczyć coś, czego nie ma. Ale jestem przekonana, że kiedyś to miasto było wspaniałe, czegoś ślady są wciąż widoczne.

Na potrzeby tego "fotoreportażu" zdjęcia zostały pomniejszone i ograniczyłam ich jakość, dzięki temu szybciej się otwierają.



















4 komentarze:

Jerry pisze...

Moze na tym wlasnie polega urok Paryza. Malmö natomiast nudzi mnie swoja sterylna czystoscia. Nawet slamsow zadnych tutaj nie ma. Dlatego chyba tez wlasnie Wroclaw tak bardzo zawsze mi sie podobal.

recoleta pisze...

Ale to nawet nie chodzi o brud. To jakaś kakofonia obrazów. Przemieszane towarzystwo z całego świata, takie pomieszanie z poplątaniem. Brak jakiegoś jednego, wyraźnego stylu - przynajmniej w obrębie jednej dzielnicy. Ja tam lubię nawet takie zapyziałe uliczki, kamienice z oderwanym tynkiem, ale nie gdy staje się to elementem dominującym miasta. Także wszechobecne psie odchody działają deprymująco.

Kazahn pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Konrad pisze...

Hejka! Jaki jest Twóje-mail (to znaczy osoby, która pisze tego bloga)? Chcę zadać kilka pytań.