wtorek, 10 czerwca 2008

Sahara (cz. 1)

Bardzo ciekawym i chyba jednym z najpiękniejszych miejsc Maroka jest region Erfoud. To tu zaczyna się prawdziwa Sahara, taka jaką ogląda się na filmach. Zresztą nieprzypadkowo krajobrazy te wybrano jako scenerię do wielu filmów (m. in. nakręcono tu "Mumię"). W okolicy działa prawdziwy kompleks filmowy, takie marokańskie Hollywood. Niedaleko osady Merzuga rozciągają się fantastyczne wydmy Ergu Chebbi. W ten region można się już dostać wyłącznie jeepami lub wielbłądami. Erg Chebbi jest przepiękny, urzeka przede wszystkim kolorystyką, zmieniającą się nieco w zależności od pory dnia, ale generalnie są to kolory od różowego do soczyście pomarańczowego.

W oczekiwaniu na wschód słońca. Każdy mógł zasiąść na swojej "własnej" górze piachu

Nasz samozwańczy przewodnik po Saharze - Tuareg albo Berber, trudno powiedzieć kim był

Pierwsze promienie słońca nad marokańską Saharą

Pustynia zaczyna nabierać kolorów

W pierwszych promieniach słońca wydmy są początkowo różowawe

Im więcej słońca, tym pustynia robi się coraz bardziej pomarańczowa

I zaczyna się robić coraz cieplej. Mamy jednak zapas wody





Skarabeusz

Wspaniałe, nietknięte ludzką stopą wydmy Ergu Chebbi



Ponoć ślad skorpiona, tak w każdym razie powiedział nasz berberyjsko-tuaregański towarzysz pustynnej wędrówki

Grzęznąc w piasku Sahary, myślałam o wspaniałej książce jednego z moich najbardziej ukochanych pisarzy - Antoine de Saint Exuperego - "Ziemia - planeta ludzi", w której pisał o swoim doświadczaniu Sahary. Jego rozmyślania o kondycji człowieka, samotności, potrzebie przekraczania horyzontu na długo zapadły mi w pamięć. To między innymi z tego powodu chciałam zobaczyć Saharę, choć zupełnie już inną, niż ta, nad którą latał Exupery. Udało mi się zrealizować kolejny mój plan podróżniczy, chociaż bardzo chciałabym wrócić na Saharę z drugiej strony, czyli od Algierii. Na razie jednak jest to dość niebezpieczne. Zresztą zdjęcia te są robione przy samej granicy z Algierią (ok. 13-15 km). Prawdziwa Sahara jest właśnie tam.







Nasz ślad na Ziemi ;-)

Babski trekking przez Saharę :-)


Chwila odpoczynku

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

wlasnie zobaczylem najwieksza piaskownice na swiecie, zabawne komu potrzebny byl ten piasek i dlaczego az go tyle w tym miejscu! bezcenne zdjecia, marko