piątek, 20 czerwca 2008

Wykopaliska na Saharze

Maroko to prawdziwa kopalnia skamieniałości. W bardzo łatwy i przyjemny sposób można sobie wydobyć własnymi rękami ciekawy okaz, który u nas można zakupić za ciężkie pieniądze. Dlatego odezwała się we mnie żyłka poszukiwacza "skarbów" i przypomniało mi się, że kiedyś chciałam zostać geologiem (zresztą do dziś zbieramy do domowej kolekcji różnego rodzaju kamienie i skamieniałości, które przywożę z najdalszych zakątków naszego globu). Zatem z przyjemnością spędziłyśmy trochę czasu, bawiąc się w wydłubywanie skamieniałości ze skał Sahary w okolicach Erfoud (przy granicy z Algierią). Wydobywanie, obróbka a następnie sprzedaż skamieniałości turystom jest tu sportem narodowym. Kamienie, czasami naprawdę niezłe okazy sprzedawane są na każdym kroku, a ponieważ wywóz ich nie jest zabroniony, zatem podejrzewam, że co roku turyści wywożą z Maroka tony kamieni.


Jazda jeepem na wykopaliska

W skałach aż roi się od amonitów

Długo szukałam w internecie, aby dowiedzieć się jak ta skamieniałość nazywa. Ostatecznie udało mi się znaleźć, że to są ortocerasy


Ten mały skorupiak ma 488 - 253 mln lat! (ordowik - perm)

Karolina i Kasia z zainteresowaniem oglądają swoje zdobycze





Podczas gdy inni kopią i dłubią, ja odpoczywam, wygrzewając się na metamorficznej skale naszpikowanej amonitami, trylobitami i ortocerasami


Niektóre okazy są sporych rozmiarów

Brak komentarzy: