czwartek, 16 października 2008

Kocham jazz i Woody'ego Allena

Ostatnio dorwałam cudną płytę z muzyką z filmów Woody'ego Allena (którego uwielbiam). Odpowiada mi nie tylko jego czasami czarny humor, ale ogólnie jego poczucie humoru (nadaje na tych samych falach co ja). Jego teksty są po prostu powalające. Ponadto muzyka z jego filmów to esencja tego, co ja lubię - jazz w czystej postaci. Polecam płytkę (w Merlinie kosztuje jedyne 19,50 zł!!!).

Na płycie można znaleźć największe standardy jazzowe największych jazzmanów tej planety, w tym m.in.: Caravan - Bunny Berian, In The Mood - Glenn Miller, Sing, Sing, Sing - Benny Goodman, That Jungle Jamboree - Duke Ellington czy Stardust - Louis Armstrong.

Dla zachęty zamieszczam coś do posłuchania:








3 komentarze:

Wojtek pisze...

Poczucie humoru tak, ale egzystencjalizm Allena jest nieco zbyt dołujący.

Wojtek pisze...

Acha no i Dixieland - tez tak.

recoleta pisze...

Mnie tam nic w Woody Allenie nie dołuje. Zawsze wprawia mnie w dobry humor.