środa, 7 stycznia 2009

Aconcagua dwa razy / Aconcagua dos veces

Hace 12 años yo estuve primera vez en Aconcagua (estuve dos veces en este cumbre). El cerro Aconcagua (elevación: 6.959 msnm, otra versión: 6.962 msnm) es una montaña de la cordillera de los Andes, situada en la Provincia de Mendoza al noroeste de la República Argentina. Es el pico más alto de Argentina y el más alto de América y del mundo fuera de Asia. Hoy algunas fotos de dos expedicones a este cumbre. Mas fotos en la pagina: ACONCAGUA 1997 i 1999

Styczeń to taki miesiąc, kiedy częściej myślę o moich ukochanych Andach, a szczególnie o najwyższym szczycie obu Ameryk - Aconcagui. Spowodowane to jest dwunastą rocznicą mojej pierwszej wyprawy na ten szczyt (dla niezorientowanych w tematcie - byłam tam dwa razy). Temat ten pojawiał się już parokrotnie na moim blogu, ale tym poprzednim, zatem chciałam w zasadzie przekleić do tego blogu kilka zdjęć i informacji, zanim rozpłyną się gdzieś w wirtualnym niebycie.

Aconcagua to także najwyższy szczyt Półkuli Południowej, a nawet całego świata, poza Azją. Wznosi się na wysokość 6.959 m n.p.m. (chociaż Argentyńczycy podają, że ma 6962 m n.p.m.) . Jaka jest prawda? Ja niestety, nie udzielę takiej informacji. Aconcagua położona jest w Andach - najdłuższym łańcuchu górskim na świecie, ciągnącym się wzdłuż zachodnich wybrzeży kontynentu południowo-amerykańskiego. Szczyt leży na terenie Argentyny (prowincja Mendoza), tuż przy granicy z Chile, na obszarze Parku Prowincjonalnego Aconcagua (Parque Provincial Aconcagua). Aby wejść do niego potrzebne jest specjalne zewolenie (tzw. permit), które trzeba wykupić w zarządzie parku w Mendozie. Uprawnia on do trojakiego przebywania w Parku: 20 dni (climbing), 7 dni (long trekking), 3 dni (short trekking).
W zależności od celu wspinaczki (rodzaju drogi) można wyruszyć z dwóch miejsc: Puente del Inca oraz Punta de Vaca. Z pierszej osady, która znajduje się na wysokości 2.720 m. n.p.m. (jest to ostatnia osada ludzka na trasie do bazy pod Aconcaguą; dalej są już tylko obozy poganiaczy mułów, strażników parkowych, żołnierzy lub andynistów) dociera się do obozu Confluencia znajdującego się na wysokości ok. 3.500 m n.p.m. Tu droga rozwidla się. Jedna trasa wiedzie do bazy na Plaza de Mulas (tzw. droga normalna), skąd szczyt atakuje się od strony zachodniej; zaś druga do bazy na Plaza Francia (droga na wierzchołek ścianą południową). Natomiast droga z Punta de Vaca prowadzi do Plaza Argentina, skąd szczyt akatuje się od strony wschodniej. Ja zarówno za pierwszym jak i drugim razem startowałam z osady Puente del Inca, a następnie bazy Plaza de Mulas, która leży na wysokości ok. 4.500 m n.p.m. Z tych obydwu wypraw mam masę zdjęć, lecz niestety wówczas jeszcze nie miałam cyfrówki, a te skany, które mam były robione dość dawno temu, dlatego jakośc niektórych zdjęć jest taka sobie.

Poniżej kilka zdjęć z dwóch wypraw.


Aconcagua - widok z samolotu
Aconcagua - vista desde el avión

W drodze do bazy na Plaza de Mulas
Camino a la base en Plaza de Mulas

Również w drodze do bazy
También el camino a la base

Widok z bazy na Plaza de Mulas (szczytu nie widać)
Vista desde la base en Plaza de Mulas

Dzień bazowy
Día en la base

"Lekki" trekking na wysokości ok. 5000 m n.p.m.
Trekking en 5000 msnm

Gdzieś w okolicach 5000 m n.p.m. Chwila na zadumę, bo jestem wyżej niż cała Europa
Mas alto como toda Europa

Lago Horcones w okolicy bazy
Lago Horcones cerca de la base

Więcej można zoabczyć na stronie: ACONCAGUA 1997 i 1999

6 komentarzy:

marko pisze...

Wyglada na to ze kazdy kontynent ma swojego drapacza, moze czasem warto wychylic czubek nosa poza Alpy, zeby przekonac sie ze istnieje Aconcagua i te wspaniale widoki jak na zalaczonych fotkach! marko

Anonimowy pisze...

Znam taka strone, ktora dokladnie tlumaczy i rozwiewa watpliwosci zwiazane z wysokoscia Anconcagua:

http://tierralatina.blox.pl/2007/05/Aconcagua-najwyzsza-Ojos-del-Salado-takze.html

recoleta pisze...

Bardzo dziękuję za link. Śpieszę zatem poinformować, że według najnowszych badań Aconcagua ma 6963,58 m n.p.m. Czyli okazuje się, że argentyńska wersja była bliższa prawdy niż ta rozgłaszana przez źródła europejskie.

Wojtek pisze...

Piękne, piękne widoki i krajobrazy.

marko pisze...

Gory, zawsze kojarza sie ze zdobywaniem kolejnych szczytow, ostatecznie kazdy ma swoje Kilimandzaro, to marzenia i cel jak widac coraz bardziej popularny wsrod kobiet!

recoleta pisze...

Każdy ma swój własny Everest, no chyba że ktoś nie lubi gór, ale to wydaje mi się dziwne i smutne. Dla mnie góry, jakiekolwiek by to nie były, są piękne, powiększają świat. Na równinach czuję się zagubiona i ma wrażenie, że czegoś brakuje... nie ma gdzie zahaczyć oka. A co do kobiet... kobiety zawsze były w górach tak jak i mężczyźni. A dziś wyjazd w dalekie góry jest uzależniony jedynie sporym kontem w banku, nie płcią.