niedziela, 22 marca 2009

Dzika Bretania / La Bretaña salvaje

Porównując wszystkie miejsca, które odwiedziłam na Starym Kontynencie, doszłam do wniosku, że do najpiękniejszych regionów Europy należy przede wszystkim Bretania. Jestem zauroczona tą krainą od pierwszego wejrzenia. Wprawdzie byłam tam w 2007 roku, ale postanowiłam rozpocząć cykl wspominkowy. Zaczynam od niepublikowanych filmików. Proszę o wybaczenie za jakość i turbulencje, ale filmował Kuba, który ma nerwową rękę. Chodzi mi raczej o zwrócenie uwagi na fantastyczne klify, urwiska i cudowny kolor oceanu. Z góry woda wydaje się spokojna i bezpieczna, ale tak naprawdę fale uderzają z wielką siłą w skalne ściany... nawet w słoneczny dzień. A widzieliśmy jak w niepogodę potrafią niemiłosiernie tłuc w nadbrzeża czy klify. Tu nigdy nie jest spokojnie, ale na pewno niewiarygodnie pięknie. Do tego dochodzi wszechogarniający spokój (głównie ze strony praktycznie braku turystów) i uczucie zwolnienia czasu, liliowe wrzosowiska porastające klify od góry i przestrzeń niezmącona widokiem tworów cywilizacji. Gdzieniegdzie z ziemi wystaje samotny menhir, który czasami wygląda jak zwykły wielki głaz, ale świadomość jego wieku i tajemniczej historii składnia do zadumy.



3 komentarze:

Aninha pisze...

Hola Hola!! Wrocilismy do Polski! Jakbys miala ochote to moglibysmy sie jakos spotkac! Ja mam teraz pol roku wolnego od zajec akademickich. Bede sie tez wybierala na Slask w odwiedziny do znajomej. Chetnie na zywo wymienilabym sie wrazeniami :) daj znac na maila.pozdrawiam

Nomad pisze...

Uwielbiam takie krajobrazy.

marko pisze...

Czytałem kiedys o Bretani ze to magiczny region Francji, zreszta widac w zalaczonych materiałach.