środa, 3 czerwca 2009

San Telmo - dyskretny urok starego Buenos Aires / Buenos Aires viejo

O San Telmo już kiedyś pisałam na starym blogu. Jak wspominałam, jest dla mnie najsympatyczniejszą dzielnicą Buenos Aires (będącą jednocześnie zalążkiem tego miasta). Położona blisko nadbrzeża i nowoczesnej dzielnicy portowej Puerto Madero. Zakochałam się w San Telmo od pierwszego wejrzenia, a doszło do tego ok. 12 lat temu. Klimat tego miejsca jest po prostu magiczny, to jedna z najlepiej zachowanych stref Buenos Aires, w którym zachowano pierwotny wygląd dzielnicy: brukowane ulice i niskie kamieniczki w stylu kolonialnym. Z jednej strony licznie przybywają tu ludzie spragnieni ciszy i spokoju, zielonych parków i urokliwych uliczek, a z drugiej strony w sobotnie wieczory plac Dorrego zamienia się w salę taneczną rozbrzmiewającą dźwiękami tanga. Także słynne pchle targi przyciągają rzesze ekstrawaganckich turystów i ciekawskich. I rzeczywiście można tu kupić wszystko. Kocham przede wszystkim kawiarnie San Telmo, które nie zmieniły swego wyglądu od kilkudziesięciu lat. Te same stoły, te same lampy, ten sam wystrój wnętrz. To wszystko powoduje, że ma się wrażenie, jakby czas zatrzymał się gdzieś na przełomie wieków (XIX i XX). Nikt tu się nie spieszy, kawę pije się powoli, delektując widokiem starych czarno-białych zdjęć na ścianach. I może jeszcze coś dziwnego... spacerując brukowanymi uliczkami San Telmo (bruk jest oryginalny - osiemnasto i dziewiętnastowieczny) mam wrażenie, jakbym znalazła się w jakiejś bocznej uliczce Krakowa.

Najstarszy kościół Buenos Aires

Już w 1600 r. pojawił się tu kult do Świętego Pedro Gonzáleza Telmo (średniowiecznego świętego), od którego przejęto nazwę dzielnicy. Istnieje legenda, że jezuici, którzy przybyli do Buenos Aires na drewnianym statku, rozłożyli go na części i z desek zbudowali pierwszy kościół, na miejscu którego potem stanął obecny. Rzeczywiście, motyw statku jest bardzo widoczny w symbolach dzielnicy (w herbie), a także w samej katedrze. Prawda jest taka, że rzeczywiście w 1734 r. jezuici zbudowali tu pierwszy kościół, a tuż obok powstał plac (rynek), który obecnie uznany jest za najstarszy plac Buenos Aires. Plac od 1900 roku nosi imię pułkownika Dorrego.

Moim tłem jest Plaza Dorrego. Jeszcze wszystko lekko nieżywe, bo była ok. 10 rano

Kawiarenki wokół placu Dorrego mają najfajniejszy klimat i wystrój



W mojej ulubionej kawiarence na Plaza Dorrego, oczywiście z filiżanką kawy

Moja ulubiona kawiarnia z zewnątrz














2 komentarze:

tierralatina.pl pisze...

Niektore zdjecia bardzo fajne, ale mala poprawka, bo troche pokrecilas z tym pokazywanym tutaj kosciolem.

To przeciez jest Iglesia de Nuestra Señora de Belén (Kosciol Matki Boskiej Betlejemskiej), rzeczywiscie w San Telmo. Ale nie jest to ani katedra, ani najstarsza swiatynia w miescie.
Katedra znajduje sie przy Plaza de Mayo, po lewej stronie stojac twarza do Palacu Prezydenckiego. Zas najstarszy kosciol w Buenos, to Iglesia San Ignacio, znajdujaca sie w dzielnicy Montserrat.

recoleta pisze...

Oczywiście to Iglesia de Nuestra Sra. de Belén. Nie wiem, czemu nazwałam ten kościół katedrą... Czymś się chyba zasugerowałam. A o katedrze na Plaza de Mayo to wiem. Mam mnóstwo zdjęć z "Ołtarza Narodu", które zapewne tu kiedyś zamieszczę. Faktycznie, kościół w San Telmo jest o ok. 52 lata młodszy. Tak to jest, jak się bezmyślnie korzysta z niektórych stron w internecie. Ale na pewno Plaza Dorrego jest najstarszym placem w Buenos Aires. Dzięki za cenne uwagi.:-)