niedziela, 19 lipca 2009

Burzowo / Las tormentas del verano

Ostatnio mamy ciekawą pogodę: upalne dni, kiedy można zdechnąć, parno, że ledwo idzie oddychać, na przemian z burzami, kiedy z nieba leją się hektolitry wody, zalewane są piwnice, a samochody pływają jak amfibie. Poniżej fotka z dnia, kiedy po gwałtownej burzy wylazła na niebo piękna tęcza.

***

Últimamente hace el tiempo curioso: los días tórridos, sofocantes, cuando se puede morir, alternativamente con las tormentas, cuando del cielo chorrean los hectolitros del agua. Abajo, una foto del día, cuando después de la tormenta, en el cielo apareció el arco iris.


5 komentarzy:

Jerry pisze...

U nas w Scani jak narazie tylko "popaduje" sobie troche. Jest tez tak roznie. W dzien 20-24 st. a wieczorem 18 i wieje mocny wiatr. Nie bylo jednak takich powodzi (nie tutaj w Scani przynajmniej) jakie pokazywano w TV w Austri, Francji, Czechach czy Polsce.

America Latina pisze...

upaly powiadasz?...
u mnie wlasnie teraz pada snieg.

recoleta pisze...

Za to, gdy tu spadnie śnieg, to tam będzie upalnie.:-) Chociaż może nie na Tierra del Fuego, bo jak kiedyś byłam tam w lutym i marcu, to padał śnieg i wiał zimny wiatr.

America Latina pisze...

upalnie?! na pewno nie w kordyliera darwin :)
przy okazji, patrze na ta fotke i tak sie zastranawiam, z ktorego regionu byla robiona. na pewno nie z katowickiego San Telmo ;)

recoleta pisze...

He, he. Rzeczywiście, jako katowiczanin, możesz się nieźle nagłowić, gdzie zostało zrobione to zdjęcie.;-) I słusznie, bo nie zostało zrobione w Katowicach, a w "braterskim" Zagłębiu. Pozdrawiam z wciąż upalnego Śląska (tym razem centrum Katowic). Dziś zapowiedzieli 34 st.!