czwartek, 2 lipca 2009

Kolorowe laguny Boliwii / Las lagunas de Bolivia

Z cyklu "najpiękniejsze miejsca Ameryki Południowej" dziś odcinek poświęcony krajowi, o którym jeszcze nie pisałam - Boliwii. Oczywiście pięknych miejsc w Boliwii jest znacznie więcej, ale uważam, że do jednych z najbardziej niesamowitych należy Reserva Nacional de Fauna Andina Eduardo Abaroa w departamencie Potosí. Region ten leży na tzw. altiplano (płaskowyżu), na wysokości powyżej 4000 m n.p.m. To tu właśnie znajdują się trzy "kolorowe" laguny, nazwane kolejno Laguna Verde (Laguna Zielona), Laguna Colorada (Laguna Czerwona, choć z tłumaczenia wychodzi kolorowa, ale w Ameryce Południowej generalnie na wszystko to, co czerwone mówi się, że jest "colorado") oraz Laguna Blanca (Laguna Biała). Laguna Verde i Blanca to w sumie jedna wielka laguna, bo są ze sobą połączone. Leżą u stóp wulkanu Licancabur, wyrastającego na wysokość 5.920 m n.p.m. dokładnie na granicy Boliwii i Chile i należącego do jednych z najwyższych wulkanów na świecie (ponadto w jego kraterze znajduje się małe jeziorko). Obie laguny, mimo iż są połączone, różnią się od siebie kolorem wód, zgodnie z ich nazwą. Kolor zielonkawoturkusowy Laguny Verde spowodowany jest dużą zawartością związków magnezu w wodzie (oczywiście słonej). Obie laguny położone są na wysokości 4.350 m n.p.m. Kilkanaście kilometrów na północ, na wysokości 4.560 m n.p.m. znajduje się Laguna Colorada (również przy granicy chilijskiej). Jej słone wody mają charakterystyczny mocno czerwony kolor, spowodowany dużą zawartością różnych typów alg o pigmentacji czerwonej. Ponadto na lagunie znajdują się liczne wysepki boraksowe. Laguna ściąga rzesze flamingów andyjskich, które przyciągają bogate związki mineralne zawarte w jej wodach. Wszystkie wspomniane laguny są płytkie, ich głębokość wynosi ok. 1,5 m. Są niezwykle piękne, zaś jedna z nich, Laguna Colorada kandyduje obecnie do Siedmiu Cudów Przyrodniczych Świata.

***

Hoy quiero decir un poco sobre las lagunas de Bolivia: Laguna Verde, Laguna Blanca y Laguna Colorada. Las tres lagunas estan ubicado en el terreno de Reserva Nacional de Fauna Andina Eduardo Abaroa, en departamento Potosí, el altiplano potosino. La Laguna Verde es una laguna de agua salada altoandina, está unida a la Laguna Blanca por un pequeño estrecho. Las dos lagunas estan ubicado en la altitud de 4.350 msnm. La Laguna Verde presenta una coloración verde esmeralda debido al alto contenido en mineral de magnesio de sus aguas. Ademas está a los pies del volcán Licancabur (5.920 msnm), uno de los volcanes activos más altos del mundo, que además contiene en su cráter una de las laguna más altas del mundo. La Laguna Colorada esta una laguna situada en el altiplano potosino (altitud 4.560 msnm) cerca de la frontera con Chile. También está considerada una laguna de tipo altoandina salina, además contiene islas de bórax. La coloración roja de sus aguas es debido a los sedimentos del color rojo y pigmentos de algunos tipos de algas. Es un lugar de cría para los flamencos andinos aves migratorias que se cuentan por miles en sus aguas ricas en minerales. La Laguna Colorada participa en la elección de las siete maravillas naturales del mundo.


Laguna Verde i wulkan Licancabur

Laguna Verde (widok z wulkanu Licancabur) i fragment Laguny Blanca



Laguna Blanca




Laguna Colorada






Wulkan Licancabur

6 komentarze:

marko pisze...

Zdjęcia przedstawiają obraz bajecznie dziewiczego świata, niesamowita mieszanka kolorów, 4 zdjęcie od góry zielona zatoczka na tle opisanego wulkanu, robi wrażenie!

Nomad pisze...

Wspaniałe zdjęcia.

America Latina pisze...

kolorystyczny orgazm. niezle.

Jerry pisze...

Na studiach we Wroclawiu mieszkalem przez pewien czas z chlopakiem z Boliwi, ktory opowiadal mi ciagle o tym kraju.
Nic nie piszesz o autorze tych zdjec. Chetnie zobaczylbym wiecej zdjec tego fotografa.

recoleta pisze...

Ponieważ pojawiły się wątpliwości, a ja rzeczywiście nie napisałam o autorze zdjęć, więc wyjaśniam teraz. Zdjęcia z Boliwii nie są mojej produkcji. Dobrze zorientowane osoby zauważyły, że nigdy nie wspominałam nic o pobycie w w tym kraju.:-) Zdjęcia są produkcji dwójki moich przyjaciół - Argentyńczyków - którzy jednak nie posiadają własnej strony www, własnego internetowego katalogu zdjęć ani nic w tym stylu, więc nie można zobaczyć tych zdjęć (ani innych ich autorstwa) nigdzie indziej tylko na moim blogu. Przysyłają mi od czasu do czasu i mam pozwolenie na ich wrzucanie na mojego bloga. Mało tego, robią je praktycznie na moją prośbę. Proszę ich o wykonanie zdjęć konkretnych miejsc, które pojawiają się na trasie ich wędrówek. Nie wiem, które jest czyje, bo robią na dwa aparaty, ale podaję nazwiska: Michaela Szebe i Juan Andres Szebe.

Wojtek pisze...

Śliczne kolory!