środa, 25 listopada 2009

Ojcowski Park Narodowy / Parque Nacional de Ojców

Dziś druga partia zdjęć z drugiego etapu niedzielnej wycieczki, czyli z Ojcowskiego Parku Narodowego.

Parque Nacional de Ojców esta ubicado en la Meseta Krakowsko-Częstochowska, en el Valle del Prądnik y Sąspówka. Aspira a ser declarado por la UNESCO Patrimonio Natural de la Humanidad. En el pintoresco valle se pueden ver las formas más fantánticas esculpidas por el río en el las rocas calizas, entre las cuales hay cuevas con numerosas especies de murciélagos. Las pendientes llegan a los 60 metros. Aca tambien esta ubicado el castillo medievale en Ojcow (en ruina).

Widok zachodzącego słońca z ruin zamku w Ojcowie
La puesta de sol - la vista de las ruinas del castillo de Ojców











Fragment zamku w Ojcowie
El castillo gótico en Ojców esta situado en las rocas de piedra caliza

poniedziałek, 23 listopada 2009

Pieskowa Skała / El castillo de Pieskowa Skała

Przepiękna weekendowa pogoda sprawiła, że nie chcieliśmy gnuśnieć w czterech ścianach i wybraliśmy się (we dwójkę) na wycieczkę na Jurę Krakowsko-Częstochowską. Pierwszym etapem naszego wypadu na zakończenie jesieni była Pieskowa Skała i Maczuga Herkulesa. Było bardzo ciepło, słonecznie, mało ludzi i wspaniałe warunki do fotografowania (rozproszone światło). Dziś pierwsza porcja zdjęć.

En la Meseta Krakowsko-Częstochowska estan ubicados las ruinas de los castillos defensivos, situados en las cumbres de las colinas rocosas, nombrados "la Ruta de las Aguileras". Algunos castillos se preservaron casi intactos como Pieskowa Skała - bonito castillo del estilo renacentista. En los interiores del castillo se puede ver el museo con los objetos del arte de varias épocas. No muy lejos del castillo está localizada la Maza de Hérculo - la roca calcária.


El castillo de Pieskowa Skała










La Maza de Hérculo





sobota, 21 listopada 2009

"Millennium" Stieg'a Larsson'a

Ostatnio zobaczyłam w TV bardzo ciekawy film dokumentalny o życiu i twórczości szwedzkiego pisarza powieści kryminalnych Stieg'a Larsson'a. Pokazano w nim miejsca opisywane przez autora z komentarzem ludzi z nim pracujących lub współpracujących, dziennikarzy, wydawców, przyjaciół. Nie znałam tego autora, a to wielkie niedopatrzenie z mojej strony, gdyż od chyba urodzenia jestem nieuleczalną wielbicielką kryminałów. Trylogia Millennium to "bestsellerowe powieści kryminalne, wywodzące się z najlepszej szwedzkiej tradycji fikcji i literatury kryminalnej: świetnie napisane, z trzymającą w napięciu fabułą i fascynującymi postaciami. Wyjątkowe zjawisko na światowym rynku literackim! Te książki można czytać na wielu płaszczyznach: jak kryminały pełne mrocznych i nierzadko politycznych tajemnic, jak doskonałe, wielowątkowe powieści współczesne, pełne prawdziwych zdarzeń i osób, i w końcu jak thriller psychologiczny. Wciągające i jedyne w swoim rodzaju" [opis zaczerpnięty ze strony Merlina].

Temat jest o tyle ciekawy, że właśnie w tym miesiącu do kin trafił film oparty na pierwszej części trylogii - Millennium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet.


Trudno mi powiedzieć coś od siebie, bo ani nie czytałam książek, ani nie widziałam filmu, ale zapowiada się bardzo interesująco. Jeśli ktoś czytał/widział książki/film będę wdzięczna, jeśli podzieli się swoimi wrażeniami.

niedziela, 15 listopada 2009

Lila Downs - niezwykły głos z Meksyku / Lila Downs - la voz extraordinaria de México


Ostatnio trochę pisałam o różnych typach muzyki z Ameryki Południowej. Dzisiaj chciałam przenieść się na północ - do Meksyku, ale oczywiście pozostać w klimatach "latino". Większość nas tu w Polsce niewiele wie o muzyce meksykańskiej. Po sukcesie "Desperado" zaczęło mówić się o muzyce "mariachi"... no i chyba tyle. Co bardziej dociekliwi coś tam słyszeli o Selenie... ale generalnie jakby mieli wymienić jakieś konkretne nazwisko to klapa. Ja od dawna słucham fantastycznego głosu bardzo ekscentrycznej piosenkarki meksykańskiej, która nazywa się Lila Downs. W zasadzie jest pół-Meksykanką, a dokładniej córką indiańskiej śpiewaczki misteckiej oraz amerykańskiego wykładowcy. Swoją karierę rozpoczęła od muzyki "mariachi", ale poszła znacznie dalej, łącząc różnorodne style, takie jak son, ranchera, corridos, boleros, z jazzem, bluesem czy bossa novą. W jej muzyce słychać także bardzo wyraźnie dźwięki etniczne rdzennych plemion meksykańskich, takich jak Mistekowie, Zapotekowie, Majowie i Nahuatl oraz muzykę różnych regionów Meksyku, przede wszystkim stanu Oaxaca. Współpracowała przy tworzeniu ścieżki dźwiękowej do filmu Frida oraz Fados Carlosa Saury.

To zdjęcie u góry pochodzi z okładki płyty, którą mam w swoim władaniu. Poniżej wybrałam kilka najfajniejszych, według mnie, kawałków. Są moim zdaniem najbardziej reprezentatywne dla tej piosenkarki. Szczególnie ciekawy jest ostatni utwór, wykonywany wspólnie z Lamari (Chambao). Niestety, nie potrafię znaleźć w necie wielu ciekawych utworów, które znajdują się na tej właśnie płycie, a szkoda.

***

Lila Downs es una cantante y compositora mexicana. Es hija de la cantante de cabaret Anita Sánchez y de Allen Downs, un profesor de cinematografía estadounidense de Minnesota. En su estilo musical reivindica sus raíces mexicanas y el de los pueblos indígenas mexicanos, entre ellos el mixteco, zapoteco, maya y náhuatl, además de las músicas regionales de México, en especial de Oaxaca. Participó en la banda sonora de la película Frida y Fados - la película de Carlos Saura.






niedziela, 8 listopada 2009

Festiwal Slajdów Podróżniczych

Tradycyjnie, jak na listopad przystało, zapraszam na kolejną edycję Festiwalu Slajdów Podróżniczych - Kontynenty. W tym roku Festiwal będzie poświęcony Australii z Oceanią i Antarktydzie. Impreza odbędzie się od 20 do 21 listopada w Instytucie Fizyki Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach (ul. Uniwersytecka 4). Więcej informacji o Festiwalu plus program na stronie: www.festiwal.morawiec.travel.pl



wtorek, 3 listopada 2009

Halloween - aneks

Podczas imprezy halloweenowej oglądałam (po raz drugi), według mnie, arcydzieło Tima Burtona (jednego z moich ulubionych reżyserów i scenarzystów) - "The Nightmare Before Christmas" (polski tytuł "Miasteczko Helloween", pomijam tu kwestię dziwnego tłumaczenia tytułu, na szczęście polski tytuł też oddaje tematykę filmu). Film utrzymany jest w typowej dla Tima Burtona stylistyce. Od razu muszę wyraźnie powiedzieć, że nie każdemu twórczość Tima Burtona przypada do gustu. Jest mocno pokręcony, ale ja też, więc mi jego filmy bardzo się podobają. Do najlepszych, również według mnie, należą: "Sok z żuka", "Edward Nożycoręki", "Gnijąca panna młoda" i "Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street". Część z nich to filmy fabularne, część animowane. Ale to że są animowane nie świadczy o tym, że są to filmy dla dzieci. Wręcz przeciwnie, wśród bohaterów pojawiają się kościotrupy, duchy, ożywające cienie, poskręcane drzewa, różnej maści potwory, zaś akcja często toczy się gdzieś w świecie z pogranicza życia i śmierci. Tłem są cmentarze, budzące grozę lasy, budowle nawiązujące do gotyku, wszystko w klimacie horroru. W jego filmach dużą rolę odgrywa muzyka (niektóre z nich to po prostu filmy muzyczne). W "Miasteczku Halloween" jeden z głównych utworów "This is Halloween" wykonywał Marilyn Manson (poniżej można posłuchać). Prywatnie Tim Burton związany jest ze znaną aktorką Heleną Bonham-Carter ("Pokój z widokiem", "Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street", "Jej wysokość Afrodyta", "Harry Potter i Zakon Feniksa", "Harry Potter i Książę Półkrwi" i in.). Jak ktoś lubi niesztampową twórczość, to polecam.