sobota, 23 stycznia 2010

Prudnik i zima / El invierno

Pewne okoliczności życiowe sprowadziły mnie tej zimy do Prudnika. Poniżej na zdjęciach moja rodzinka plus zimowe okoliczności przyrody. Szkoda, że nie da się zaprezentować nieprawdopodobnego mrozu, jaki nam towarzyszył. Gdy wyjeżdżaliśmy z domu w okolicach 6:15 było -20 st. Samochód Krzyśka nie zapalił i pojechaliśmy moim. Niestety, zdjęcia robiłam telefonem komórkowym (a niektóre przez szybę samochodu), więc są raczej kiepskiej jakości.


Zasypany maluch


Zaspy na Grunwaldzkiej


Przed każdym domem w zaspach są wykopane zatoczki parkingowe, ale i tak ulica zmniejszyła swoje fi



Nowy ganek wygląda naprawdę fajnie










Grunwaldzka od strony byłych koszar


Powrót do domu



piątek, 22 stycznia 2010

Polska zima / El invierno polaco


To zdjęcie - telewizyjnej prognozy pogody na najbliższe dni - zrobiłam wczoraj wczesnym rankiem, gdy przygotowywałam się do wyjścia do pracy. W zasadzie należy pozostawić je bez komentarza.



czwartek, 14 stycznia 2010

Galeria sopelkowa / Los carámbanos

Zimo wciąż mocno trzyma, co widać dookoła. Wybrałam się zatem z aparatem na łów zdjęć, które pewnie przeraziłyby niejednego właściciela domu, a mnie zachwycają jako temat fotograficzny.









środa, 13 stycznia 2010

Zimowe wspomnienia / Los recuerdos de un invierno

Niedawno wspominałam w pracy fajną imprezę, jaką kiedyś (a konkretnie w 2006 roku) zafundowaliśmy sobie w naszej ulubionej Szklarskiej Porębie. Był to nocny kulig prawdziwymi saniami, z pochodniami. Jechaliśmy przez rogatki Szklarskiej Poręby, potem lasem do szałasu, gdzie odbyło się ognisko z kiełbaskami, grzańcem i muzyką, następnie powrót również saniami. Bardzo mile wspominam to wydarzenie, chociaż był nieprzeciętny mróz. Nigdy o tym nie pisałam, więc teraz wrzucam parę zdjęć i filmiki.

Las fotos del paseo en trineo con las antorchas en Szklarska Poręba (en 2006 año)





Filmiki / Las peliculas






niedziela, 10 stycznia 2010

Zimą tylko Austria / El invierno solo en Austria

Dziś zamieszczam mój debiutancki filmik. Poskładałam kilka zdjęć z zeszłorocznego pobytu w dolinie Zillertal w Austrii, który całkowicie zmienił mój pogląd na jeżdżenie na nartach w Polsce. Po pobycie w Austrii już żaden śnieg i żadna trasa narciarska nie jest w stanie mnie zachwycić w naszym kraju. To smutne, ale jesteśmy sto lat za Murzynami (za przeproszeniem), a może i dalej. Ale dla sprawiedliwości trzeba dodać, że nie wszystko jest od nas zależne, tam po prostu są porządne góry, wypiętrzone na tyle wysoko, że w każdą zimę jest śnieg i w zasadzie, co więcej potrzeba? Nie będę się tu powtarzać, bo w zeszłym roku już zachwycałam się profesjonalnym podejściem Austriaków do tematu. Ale za każdym razem, gdy oglądam zdjęcia z tego wyjazdu, to wciąż z zapartym tchem patrzę na te wspaniałe, fantastycznie przygotowane trasy, wspominam infrastrukturę i logistykę w całej dolinie, gdzie wszystko chodzi na czas, nic się nie psuje, a do tego wszędzie uśmiechnięci i zadowoleni ludzie. I naprawdę jedynym problemem jest 10 godzin jazdy. To wszystko. Popatrzcie na filmik i podziwiajcie uroki zimowej doliny Zillertal w austriackim Tyrolu.

piątek, 1 stycznia 2010

Powitanie Nowego Roku / La bienvenida del Año Nuevo

Zapraszam do obejrzenia relacji fotograficznej z tegorocznego powitania Nowego Roku. Tak się składa, że mieszkamy na ostatnim piętrze i w związku z tym wiele fajerwerków wybuchało na wysokości naszych okien, co widać poniżej. Czasami miałam wrażenie, że jestem na linii frontu, waliło i błyskało, aż podskakiwała klapa na dachu. Straszny łomot. Bałam się, żeby nie strzeliło mi w okna.

Las fotos de la bienvenida del Año Nuevo en mi barrio.