piątek, 27 sierpnia 2010

Święta Katarzyna / Pueblo Santa Catalina

Około 6 km od naszego domku była Święta Katarzyna - mała wioska, przycupnięta na stoku Łysicy. Generalnie to straszna dziura, w której nic nie ma, za wyjątkiem klasztoru. Dookoła rozciągają się piękne lasy Puszczy Jodłowej (tej puszczy, o której pisał Stefan Żeromski) poprzecinanej kilkoma szlakami turystycznymi. Wioska ma charakter przystanku pielgrzymkowego. Wyczytałam, że w dawnych czasach istniała tu  pogańska świątynia, a w średniowieczu osiedlali się pustelnicy, zaś w 1399 r. miał osiąść rycerz Wacławek, który ufundował kościółek św. Katarzyny. Pod koniec XV wieku pojawili się bernardyni i bernardynki, którzy założyli tu klasztor. Stoi do dziś, ale często był przebudowywany, raz spłonął i obecnie nie przedstawia jakiejś szczególnej urody, ani wartości historycznej (może z wyjątkiem otoczonego krużgankami renesansowego wirydarza).



Karolina w krużgankach wirydarza klasztoru


Przy szlaku na Łysicę

Obok szlaku znajduje się mogiła ze znamienną datą na tabliczce
 
Na murze tej leśnej kapliczki swego czasu Stefan Żeromski z kolegą wydrapali napisy: "Stefan Żeromski, uczeń klasy drugiej" i "Jan Strożecki, uczeń klasy drugiej"

Karolina: "Tam są gzy i bąki, i ja nie wejdę do lasu!" (koniec cytatu)

Woda wypływająca ze źródełka św. Franciszka, znajdującego się przy szlaku na Łysicę. Ale ponoć woda miała specyficzny zapach - niezbyt przyjemny

Kapliczka św. Franciszka nad źródełkiem św. Franciszka


Źródełko św. Franciszka


Tu zaczyna się (lub kończy) szlak na Łysicę

2 komentarze:

Wojtek pisze...

W Świętej Kaśce, to w 1980 roku, w maju, kupowałem bochenek chleba w klasztorze, bo gdzie indziej nie było, a siostra okazała się na tyle wyrozumiała dla zgrai wyrostków z Rajdu Świętokrzyskiego, że coś nam znalazła.

recoleta pisze...

Pamiętam ten motyw, jak wtedy opowiadałeś. Do dziś stoi tam skarbonka "Na chleb dla ubogich".:-)