poniedziałek, 13 września 2010

ORP Arctowski / Crucero en el buque de guerra ORP Arctowski

Dziś zapowiadane zdjęcia z rejsu okrętem hydrograficznym ORP Arctowski. Okręt wchodzi w skład Dywizjonu Zabezpieczenia Hydrograficznego Marynarki Wojennej RP. Okręt znany jest ze swoich rejsów na Spitsbergen, znalezienia w 2004 r. wraku wielkiego niemieckiego statku STEUBEN, zatopionego w 1945 roku przez radziecki okręt podwodny, oraz znalezienia i zbadania niemieckiego lotniskowca GRAF ZEPPELIN. W trakcie rejsu zaprezentowano nam pokrótce, jak wyglądają urządzenia do badań hydrograficznych, jak działają i generalnie, jak  okręty ORP Arctowski i ORP Heweliusz (bliźniak Arctowskiego) badają dno Bałtyku. Pogoda była wyśmienita, choć wietrzna, zaś Bałtyk, a dokładniej Zatoka Gdańska, wyglądał jak jezioro. Nawet byłam trochę rozczarowana, że praktycznie nie bujało. Rejs przebiegał od portu Marynarki Wojennej w Gdyni-Oksywiu do Helu (i z powrotem). O tym, co robiłam na Helu w kolejnym poście.

ORP Arctowski w oczekiwaniu na gości

Przygotowanie do wyjścia w morze

Wypływamy z portu

Na Bałtyku trudno poczuć się samotnym

Delektuję się widokami morza

Cały rejs spędzamy na zewnątrz

Trochę dziwiłam się załodze, że dali nam wolną rękę, bo rozleźliśmy się jak szczury po całym okręcie. Zaglądaliśmy do każdej dziury, kręciliśmy wszystkimi korbkami, przeszkadzaliśmy w manewrach, bez pozwolenia wchodziliśmy na mostek i robiliśmy setki zdjęć.


Wchodzimy do portu Marynarki Wojennej w Helu. Witają nas chmary mew i kormoranów

Cumowanie

Schodzimy na ląd

A to już powrót. I znowu żegnają nas zastępy ptactwa


Też kuszę się na fotografowanie mew

Płyniemy w kierunku zachodzącego słońca

A to figura a' la słynna scena z Titanica


I ponownie port w Gdyni-Oksywiu

W porcie stoi zacumowany bliźniak naszego okrętu - ORP Heweliusz

Manewr cumowania

 
Mostek kapitański podczas manewru cumowania

4 komentarze:

Wojtek pisze...

Fajny rejs, niemalże jesienny w klimacie.

marko pisze...

Świetna ta scena a’la z Titanica na szczęście płyniesz pod inna bandera

jacek pisze...

służyłem na nim w1987r.

st. marynarz pisze...

Służyłem na nim od grudnia 1989 do kwietnia 1991. Rejs na Antarktydę 90/91. Wspaniała przygoda i podróż jakiej w życiu pewnie już nigdy nie przeżyję.Łezka w oku się kręci. Byłem radiotelegrafistą. Pozdrawiam.