niedziela, 17 października 2010

W roli reportera sportowego / Como periodista deportivo

Po raz pierwszy (chyba) wystąpiłam w roli reportera sportowego. Mimo mięty, jaką czuję od lat do piłki nożnej, jakoś nie miałam okazji do fotografowania meczów. No i w minioną sobotę zadebiutowałam w tej roli podczas meczu charytatywnego Senat kontra Senat, czyli przedstawiciele Senatu RP kontra przedstawiciele Senatów uczelni polskich. Mecz odbył się na stadionie Polonii Bytom. Było zimno i pochmurno, a do tego rano obudziłam się z bólem gardła i uciążliwym kaszlem. Po wchłonięciu dawki Coldrexu w wersji strong i wdzianiu na siebie grubego swetra jakoś pozbierałam się, choć przez cały dzień prześladowały mnie powracające dreszcze. Niestety, na bankiecie po meczu, wśród pięknie odzianych w "garniaki" VIP'ów i dam w powłóczystych szatach ja w rozciągniętym swetrze i z rozczochranymi włosami (na stadionie trochę wiało) prezentowałam się jak włóczęga. A zatem, kilka "służbowych" zdjęć.

Abajo están las fotos de un partido caritativo entre los representantes del Senado de la República de Polonia y los representantes de los senados de las universidades, las academias y las escuelas superiores polacas.

Drużyna Senatorów RP z trenerem - Antonim Piechniczkiem i wspierającym ich duchowo byłym senatorem Krzysztofem Cugowskim z Budki Suflera

 Drużyna przedstawicieli senatów uczelni polskich z trenerem Dariuszem Fornalakiem, byłym piłkarzem Ruchu Chorzów

Mecz komentował Andrzej Zydorowicz (z prawej); koło niego stoi szef śląskiej PO Tomasz Tomczykiewicz

 Krzysztof Cugowski z Budki Suflera zaśpiewał coś smętnego na początek

Wejście drużyn na boisko

Widownia na stadionie im. Edwarda Szymkowiaka w Bytomiu

 Od początku wszyscy rzucili się do boju

 Nikt się nie oszczędzał

 Walka naprawdę była zacięta

 Dr Bazyli Siegień z Uniwersytetu w Białymstoku

Od początku Senatorowie RP mocno atakowali bramkę senatorów uczelni polskich

 Prof. dr hab. inż. Jan Ślusarek, prorektor Politechniki Śląskiej

Po nieprzepisowym zatrzymaniu napastnika Senatu RP na polu karnym sędzia zarządził rzut karny, który bramkarz-naukowiec obronił

 Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 3:0 dla Senatorów RP

 Mimo kilku agresywnych wejść ze strony obu drużyn i kopaniu się po kostkach, wszyscy
 po meczu podali sobie ręce i byli bardzo szczęśliwi, że przeżyli go bez większych kontuzji

Przewodniczący Parlamentu UE prof. Jerzy Buzek podziękował obu drużynom za udział w meczu

 Wręczył też kapitanowi zwycięskiej drużyny - senatorowi RP Zbigniewowi Szaleńcowi - nagrodę im. Krystyny Bochenek (pomysłodawczyni meczu)



4 komentarze:

Nuleana pisze...

Kochana całkiem dobrze idzie Ci sportowe dziennikarstwo ;)

Anonimowy pisze...

Coraz wiecej przebierancow, coraz trudniej o oryginal! Aby bylo normalnie, to:
1) Cugowski winien spiewac lub pojsc na emeryture
2) Piechniczek winien byc na emeryturze i pisac pamietniki!...
B.

Anonimowy pisze...

tzn. Cugowski w zadnym razie NIE powinien zasiadac w SENACIE, nawet jesli taka byla "wola Narodu"!
Najpierw sie muzycznie kontestuje "rzeczywisstosc", a po osiagnieciu sukcesu odcina sie tylko kupony od mlodzienczego kontestowania...
Ja tego nie pop-ieram!
b.

Anonimowy pisze...

Niech kazdy robi to czym sie zajmuje..., na czym zna sie najlepiej!