niedziela, 10 października 2010

Wielka wędrówka ludzkości

W 1967 roku Richard Leakey wyruszył wraz z ekipą naukowców na badania brzegu rzeki Omo w południowej Etiopii. Na jednym ze stanowisk naukowcy zauważyli wystające z piasku fragmenty kości. Po ich drobiazgowym złożeniu odtworzyli czaszkę, której wiek oszacowano na mniej więcej 195 tys. lat. Jest to więc czaszka najstarszego przedstawiciela Homo sapiens, jaki dotąd został odkryty. Znalezisko to dowodzi, że ta część Afryki – Wielki Rów Wschodnioafrykański jest kolebką ludzkości. Jak to się jednak stało, że ludzie rozeszli się po całej Ziemi i dziś zamieszkują jej najdalsze zakątki w liczbie ok. 7 miliardów? Od kilku tygodni TVP 1 prezentuje fascynujący serial BBC pt. "Wielka wędrówka ludzkości". Zresztą ten temat zainteresował mnie już kilka lat temu, gdy National Geographic rozpoczęło ogólnoświatowe badanie DNA. Można było zapisać się poprzez stronę www, dostawało się zestaw do "pobrania DNA", które następnie wysyłało się pod wskazany adres. Badanie jednak było dość drogie, ok. 480 zł w przeliczeniu na polskie i zrezygnowałam. Jednak bardzo chciałabym je kiedyś wykonać, żeby dowiedzieć się dzięki niemu, skąd przywędrowali moi przodkowie, bo jak się okazuje trasę wędrówki, mamy zapisaną w sobie.

Naukowcy potrafią pobrać próbki specjalnego typu DNA, charakterystycznego dla całej ludzkości, jest to tzw. mitochondrialne DNA, które matka przekazuje dziecku. Od czasu do czasu w procesie jego kopiowania dochodzi do zakłócenia i w efekcie powstaje nieszkodliwa losowa mutacja. Właśnie na podstawie tych rzadko występujących mutacji badacze stworzyli globalne drzewo genealogiczne. Najgrubsze jest ono oczywiście u podstawy. W tej części pokazuje nasze korzenie, sięgające Afryki, gdzie powstał gatunek Homo sapiens. Gałęzie w koronie drzewa odpowiadają DNA znalezionym u ludzi żyjących w pozostałych częściach świata. Jeśli sporządzimy „mapkę” genów ludzi ze wszystkich stron globu, okaże się, że istniał prawdopodobnie tylko jeden szlak migracyjny z Afryki, prowadzący dalej w kierunku Azji oraz Ameryki. To oznacza, że wszyscy ludzie żyjący poza Afryką pochodzą od jednej grupy, która opuściła ten kontynent. Naukowcy szacują, że liczyła ona zaledwie kilkaset osób. Może to teraz zabrzmi strasznie patetycznie, ale wygląda na to, że wszyscy pochodzimy od jednej kobiety (Ewy?) i wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami. Z tej perspektywy wszelkie problemy narodowościowe i religijne wyglądają bardzo śmiesznie i niepoważnie. Serial się już kończy, ale może będzie powtarzany lub wydany na DVD, więc polecam.

"Wielka wędrówka" poprzez góry Atlasu Wysokiego (Maroko) / foto: ja


2 komentarze:

Jerry pisze...

Ci mlodzi ludzie na zdjeciu mogliby pomoc tym babciom :-)

IzabelaPilarska pisze...

Bardzo ciekawie napisane i tak jakby to nazwać "naukowo". Bardzo mi się podoba. Zdjęcie też.
Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili do siebie. Tylko ja dopiero zaczynam, więc za wiele tam jeszcze nie ma. :-)
I.