niedziela, 12 grudnia 2010

Kolędy w klimacie flamenco / Los villancicos flamencos

Lubię poszukiwać nowych dźwięków, ciekawych klimatów, łamać stereotypy. Więc tradycyjnie, jak co roku zamieszczam "garść" kolęd/pieśni bożonarodzeniowych, które mogą nieco ukoić ból, jaki fizycznie odczuwają moje uszy, gdy w tym okresie wchodzę do supermarketu i słyszę ten sam zestaw muzyczny. Oczywiście pozostaję wiernie w kręgu hiszpańskojęzycznym, tym razem jednak wracam na Stary Kontynent. Wprawdzie jestem bezgraniczną fanką Ameryki Południowej, jednak doceniam to, co dobre w Europie.  Dlatego proponuję motyw Bożego Narodzenia w muzyce flamenco.  Szczególnie zwracam uwagę na nazwisko Alejandro Sanz - bardzo ciekawy głos, to bardzo popularny hiszpański piosenkarz, 14-krotny zwycięzca Latin Grammy oraz zdobywca dwóch nagród Grammy. Pochodzi z Madrytu i generalnie nie jest twórcą muzyki z kręgu flamenco, ale ten utwór, który zamieszczam na końcu, to akurat wyjątek, ciekawy przypadek slangu madryckiego do muzyki andaluzyjskiej. Jak ktoś dobrze zna hiszpański, to będzie wiedział o co chodzi. Może kolęda flamenco  nie pasuje do polskiego karpia czy pierogów z kapustą i grzybami, a na pewno nie do tej bieli za oknem, ale jak komuś zimno, to może podziałać rozgrzewająco. Życzę miłych wrażeń muzycznych.






 

Brak komentarzy: