piątek, 20 maja 2011

Idą wakacje / Las vacaciones llegan

Pierwsze upały za nami, a zatem ostatni dzwonek, aby pomyśleć o wakacjach. W tym roku kierunek wakacyjnego odpoczynku wymusiła na mnie Karolina. Nie chce już słyszeć o żadnych górach. Powiedziała, że łaskawie pojedzie na wakacje, jak to będzie morze. No, wiec dobrze. Jest morze, a dokładniej Pustkowo. Już sama nazwa brzmi dla mnie zachęcająco. Miałam do wyboru kilka innych miejsc, np. Świnoujście lub Gdynię, ale ja naprawdę mam serdecznie dość miasta i potrzebuję ciszy i przyrody. Nie jestem naiwna i zdaję sobie sprawę, że nie ma już dzikich plaż nad Bałtykiem, ale jednak tu mam większą szansę znaleźć miejsce na wykopanie własnego grajdołka. Ponadto: dookoła piękne lasy, niedaleko do Rewala i Trzęsacza oraz basen, wyłącznie do dyspozycji gości. 

Wrzucam kilka zdjęć znalezionych w internecie, a tymczasem ja muszę zmagać się z przeziębieniem, jakie mnie dopadło, prawdopodobnie po pierwszych dniach użycia klimy w samochodzie. Przeżyłam jesień, grzanie kaloryferów, zimną zimę, przemoczone buty i łażenie bez czapki, aż w końcu wiosnę... bez najmniejszego kataru, a teraz zatkało mi zatoki, mam fontannę z nosa i boli mnie łeb. A już myślałam, że jestem niezniszczalna.;-)

Las fotos del pueblo Pustkowo, donde voy a las vacaciones. El pueblo esta situado en la costa oeste del Báltico. Pustkowo tiene un carácter de sanatorio.   Tiene unas playas hermosas, aguas cristalinas, esta rodeado de los bosques.




4 komentarze:

Nomad pisze...

Rewal i Trzęsacz - byłem tam, bardzo ładnie.

Wojtek pisze...

Pustkowo rozważaliśmy w zeszłym roku. Pensjonat chyba nazywał się Anna. Jaga właśnie też jest chora i zadaje sobie pytanie od czego to złapała. W jej wypadku klima nie wchodzi w rachubę.

recoleta pisze...

Oglądałam stronę tego pensjonatu. Ja jeszcze celowałam w Międzywodzie, ale nie było już wolnych miejsc. W ogóle w tym roku będzie oblężenie polskiego morza. To w ogóle cud, że coś znalazłam, bo właściwie miałam jechać w innym terminie, ale byłam na liście rezerwowej. Zaproponowano mi inny termin i zdecydowałam się.

marko pisze...

Czasem dopada nas w nieoczekiwanym momencie, zycze tez szybkiego powrotu do zdrowia, Rewal tuz obok Niechorza gdzie jezdzilismy z rodzicami na wczasy, pamietam wysoka latarnie, waskie uliczki, wszedzie porozwieszane sieci rybackie, bezcenne wspomnienia