czwartek, 14 lipca 2011

Po powrocie znad morza / Retorno de la mar

Wróciłyśmy - po wyjątkowo udanym pod względem pogodowym pobycie nad Bałtykiem. Jesteśmy wypoczęte, opalone, ja nieco wynudzona. Nie brakowało nam też atrakcji: tradycyjnie Karolina się rozchorowała (dostała zapalenia ucha), a mnie dopadło koszmarne uczulenie (i to dwa razy, zanim zorientowałam się, że to chodzi o truskawki). Mimo to wybyczyłyśmy się, ja dzięki przymusowemu leżeniu na plaży (do czego zmusiła mnie Karolina) mogłam nadgonić zaległości w lekturze. Jak pisałam kiedyś, byłyśmy w Pustkowie, które nawet w szczycie sezonu urlopowego zapewniało sporo spokoju zarówno na plaży, jak i w okolicy. Zrobiłyśmy sobie też kilka wycieczek. O szczegółach jeszcze napiszę, teraz kilka zdjęć-widoczków na początek.

 

 





 

 










1 komentarz:

Jerry pisze...

My po przyjezdzie z Francji, gdzie mielismy caly czas 27-30 st. i slonce bez przerwy, mamy teraz deszcze i 14-18 st. Katastrofa istna. Dobrze, ze we Francji opalilismy sie na caly nastepny rok. Mamy jednak nadzieje, ze i u nas w Szwecji powroci slonce i cieplo.