wtorek, 1 listopada 2011

Halloween 2011 / Noche de brujas 2011

Powiem krótko - było fajnie, okropnie dużo jedzenia i straszne filmy.:-)))














4 komentarze:

Wojtek pisze...

Super. To ta amerykańska tradycja, która u Was się przyjęła. Chyba lepsza od hamburgerów, Coca Coli i chipsów ;-)

recoleta pisze...

Amerykanie bardzo by chcieli mieć jakąś tradycję, niestety, Halloween, nie jest amerykańskim świętem (nawet nazwa pochodzi z tradycji celtyckiej). Przywieźli go imigranci z Europy, głównie Irlandii i to dopiero w XIX wieku. To bardzo europejska tradycja, związana z kultem przodków, czyli odległymi czasami przedchrześcijańskimi. Nie ma też nic wspólnego z kultem szatana. Z drugiej strony, nie bez powodu jest tak blisko w kalendarzu z chrześcijańskim dniem zmarłych (czyli 2 listopada, jakby ktoś nie wiedział). Jak większość świąt pogańskich, również i to zostało zaadoptowane przez Kościół, dlatego większość świąt chrześcijańskich w kalendarzu pokrywa się z pradawnymi świętami pogańskimi. Zresztą takie same - pogańskie - korzenie ma, znane w naszej kulturze, chodzenie po kolędzie. Człowiek zawsze usiłował poradzić sobie z tematem śmierci i przemijania. Nie rozumiał go (podobnie jak dziś). Dlatego czcił duchy przodków, podobnie jak dziś modli się nad grobem. Nic nowego, po prostu doszedł w tej układance jeszcze jeden element - Chrystus. Ale to i tak niczego nie zmienia - ciało leży w grobie, a ludzie go odwiedzają, tak jak przed setkami lat. A dlaczego akurat w tym okresie? Wystarczy spojrzeć za okno, wszędzie symbole przemijania: spadające liście, gołe drzewa wyglądające na umarłe, szybko zachodzące słońce. Co roku o tej porze świat "umiera", ale na szczęście przychodzi wiosna i ponownie się odradza.

Wojtek pisze...

Przedwczoraj w telewizji jakiś ksiądz wywodził nazwę Halloween od zbitki słów (All) Hallows Eve (Day) - Wigilia Dnia Wszystkich Świętych.

Jerry pisze...

Glownie z Iralndii o Szkocji. Potem USA a do Szwecji pozniej.