środa, 20 czerwca 2012

90. rocznica przyłączenia/powrotu Górnego Śląska do Polski

Dziś przypada 90. rocznica przyłączenia/powrotu Górnego Śląska do Polski - po niemal 600 latach! Poniżej krótkie resume na temat tego wydarzenia (przygotowane na podstawie serwisu Dzieje.pl)

W latach 1919-1921 ważyła się sprawa przynależności państwowej Górnego Śląska, należącego wcześniej do państwa niemieckiego. Odzyskanie przez Polskę niepodległości w 1918 r. wzmogło działający tam polski ruch narodowy, zwalczany przez niemiecką administrację i wojsko. Walka o wpływy narodowe poskutkowała m.in. trzema powstaniami śląskimi w latach od 1919 do 1921 r. Zorganizowany w celu wyznaczenia nowych granic plebiscyt na Śląsku odbył się 20 marca 1921 r. W głosowaniu dopuszczono udział osób, które wcześniej wyemigrowały ze Śląska. Wobec ściągnięcia z Niemiec blisko 200 tys. emigrantów, głosujący za przynależnością do Polski okazali się mniejszością i stanowili 40,3 proc. Komisja Plebiscytowa zdecydowała o przyznaniu prawie całego obszaru Niemcom. Jednak po ostatnim powstaniu śląskim zdecydowano o korzystniejszym dla Polski podziale Górnego Śląska. Z obszaru plebiscytowego do Polski przyłączono 29 proc. obszaru i 46 proc. ludności. W Polsce znalazły się m.in. Katowice, Świętochłowice, Królewska Huta (obecny Chorzów), Rybnik, Lubliniec, Tarnowskie Góry i Pszczyna.

90 lat temu ówczesny wojewoda śląski Józef Rymer wydał odezwę, w której napisał: "Rzeczpospolita zawsze wierna swoim obietnicom, nadała województwu śląskiemu szeroką autonomię. Będziemy więc mogli stworzyć własne samorządowe instytucje, odpowiadające naszej historycznej przeszłości i obecnym warunkom naszego kraju tak, że wolny Śląsk złączony z wolną i niepodległą Polską, będzie żył własnym samoistnym życiem, w ogólnych ramach państwowości polskiej".

Uroczystość powitania Wojska Polskiego odbyła się 20 czerwca 1922 roku. Polskie oddziały powitały na moście w Szopienicach tłumy ludzi, wśród nich wojewoda Józef Rymer oraz działacz narodowy i przywódca III powstania śląskiego Wojciech Korfanty. Oddziały polskiej kawalerii pod wodzą gen. Stanisława Szeptyckiego przeszły w kilkukilometrowej defiladzie do Rynku w Katowicach. Po drodze ustawiono blisko 30 odświętnie udekorowanych bram powitalnych (w sumie w całym mieście zbudowano 200 triumfalnych bram). Na Rynku odprawiono uroczystą mszę. Historycy przytaczają opisy powitania polskich wojsk. Jednym z opisywanych epizodów jest rozbicie łańcucha przez powstańca-inwalidę Juliusza Chowańca, który powiedział: "Pękajcie okowy niewoli, Górny Śląsk jest wolny, armio polska wkraczaj nań i połącz go z Polską". Wojsko witał ówczesny prezydent Katowic Alfons Górnik: "Dzielni polscy żołnierze! Pokażcie, że karne Wojsko Polskie jest murem ochronnym dla obywateli miłujących pracę, dla obywateli lojalnych i spokojnych. Powiedzcie światu, że Polska jest krajem praworządnym! Niech żyje Polska i Górny Śląsk".

Późniejsza, sierpniowa wizyta na Górnym Śląsku naczelnika państwa - marszałka Józefa Piłsudskiego rozpoczęła kolejny okres państwowości polskiej w części Górnego Śląska. Marszałek odwiedził kilka miast i odznaczył zasłużonych dla sprawy śląskiej. We wrześniu odbyły się wybory do Sejmu Śląskiego, którego funkcjonowanie w ramach autonomii śląskiej zagwarantowała ustawa konstytucyjna.

Przykre jednak, że wiedza na temat wielkich wydarzeń, takich jak np. powstania śląskie czy w ogóle historia Śląska - Górnego Śląska w masowej świadomości Polaków jest tak nikła. Ja kończyłam szkoły w okresie, zwanym "słusznie minionym", a jednak nauczono mnie podstawowych wiadomości na ten temat. Szlag człowieka trafia, że teraz, gdy nie ma przeszkód, by głosić prawdę, szkołom/mediom/rządowi na tym nie zależy. Wstyd i hańba!

Zdjęcia z uroczystości wkroczenia polskiego wojska do Katowic 
20 czerwca 1922 roku 
(zdjęcia pochodzą ze zbiorów Muzeum Historii Katowic)









Więcej zdjęć można zobaczyć na wystawie w Muzeum Historii Katowic. Autorem większości fotografii jest Max Steckel (wł. Karl-Ludwig Max Steckel, 1870-1947), nazywany fotografem Górnego Śląska. Jego fotografie pokazują niemal krok po kroku fazy wkraczania wojsk. Zobaczyć można na nich m.in. gen. Stanisława Szeptyckiego, który stał na czele wojsk, a także Wojciecha Korfantego i czołgi przejeżdżające ulicą Warszawską.

3 komentarze:

Wojtek pisze...

Zastanawiam się jak ocenić powrót do Polski ziem po 600 latach. Czy to jeszcze był powrót czy już zdobycie? Czy w 2545 roku, kiedy Lwów wróci do Polski, będzie tam jeszcze coś polskiego?

recoleta pisze...

No, ale jednak Śląska nikt nie zdobywał, Śląsk sam zadecydował, że chce być przyłączony do Polski. Jeśli chodzi o Lwów... 2545 roku z pewnością nie dożyję i z pewnością niewiele Polski tam pozostanie. Mam wątpliwości - poważne - czy w ogóle coś z Polski pozostanie. To tak absurdalnie odległa data, a dziś jest obrzydliwy upał i duchota, że w ogóle trudno mi cokolwiek sobie wyobrazić. Ale generalnie, jestem za powrotem Lwowa, Wilna i innych polskich miast do Polski. I nic mnie nie obchodzi poprawność polityczna i "miłość" polsko-ukraińska w ramach Euro2012.

recoleta pisze...

A tak na marginesie, ciekawe ile mediów ogólnopolskich będzie pamiętało tę datę i cokolwiek powiedzą na antenach telewizyjnych czy radiowych...