poniedziałek, 4 czerwca 2012

República de la Boca

Dziś post na zamówienie. Kolega jutro wylatuje do Buenos Aires i na szybko opowiadałam mu, co warto zobaczyć w stolicy Argentyny. Zorientowałam się, że na liście moich postów brakuje tekstu o jednej z moich ulubionych dzielnic Buenos Aires - La Boca. Szybko więc nadrabiam zaległości.

La Boca to jedna z najbardziej kolorowych i malowniczych dzielnic Buenos Aires. Usytuowana jest nad wąskim kanałem Riachuelo (dopływem la Platy). Swój charakterystyczny wygląd zawdzięcza domkom zbudowanym z blachy falistej i pomalowanym na wszelkie możliwe kolory. Każdy dom wygląda inaczej: okna, bramy, podwórka, balkony, schody... Każdy jakoś się wyróżnia. Dziś la Boca to dzielnica artystów, ale jeszcze nie dawno - przede wszystkim biedaków, robotników portowych i marynarzy, głównie pochodzenia włoskiego, a dokładniej genueńskiego. W 1850 roku przybyli tu pierwszy imigranci z Genui i to oni pobudowali domki, które w znakomitej większości zachowały się do dzisiaj. Ich styl jest nawet określany mianem neorealizmu włoskiego. Miejscowi ochrzcili dzielnicę jako "República de la Boca", ponoć genueńscy przybysze chcieli oderwać ten skrawek Buenos Aires i powołać tu swoją niezależną, republikę. 



Kanał Riachuelo


Do najważniejszych atrakcji turystycznych dzielnicy należy uliczka Caminito (co zresztą sugeruje już sama nazwa: camino - droga, caminito - dróżka, uliczka). Wzdłuż uliczki lokalni artyści (przez małe i duże "a") wystawiają swoje prace: obrazy, rysunki, zdjęcia, plakaty, wyroby rękodzielnicze, itp. W letnie popołudnia i wieczory odbywają się tu pokazy tanga. Dookoła, na sąsiednich, równie kolorowych uliczkach, roi się od sklepików z pamiątkami, pocztówkami, płytami z tangami i przeróżnymi bardziej lub mniej kiczowatymi duperelami. Wzdłuż uliczki rozmieszczone są także rzeźby przestawiające postaci, jakie spotykało się w dziewiętnastowiecznym Buenos Aires: robotników, strażaków, prostytutki, stręczycieli, pijaków. Wokół pełno również kawiarenek i klubów, w których z głośników na okrągło leci  tango, a w weekendy odbywają się pokazy. Szczególnie czczone jest tu tango pt. Caminito, autorstwa Gabino Coria Peñaloza (słowa) i Juana de Dios Filiberto (muzyka), które powstało: słowa - w 1903 roku i muzyka - w 1926 roku. Tak naprawdę uliczka otrzymała taką nazwę dopiero w 1959 roku na cześć tego tanga i uznana przez miasto jako ulica-muzeum.





Popiersie Gabino Coria Peñaloza - autora słów do tanga Caminito







Innym symbolem dzielnicy jest stadion jednej z najsłynniejszych drużyn Argentyny i całej Ameryki Południowej - Boca Juniors. Stadion zwany jest tu La Bombonera, a dookoła niego rozlokowane są liczne sklepiki z gadżetami klubowymi, w których można ubrać się od stóp do głów i wyposażyć niemal cały dom w barwach klubowych (niebiesko-żółtych). Miejscowi nazywają swój klub los Xeneizes, co oznacza genueńczycy. To tu swoje pierwsze sukcesy odnosili tacy wielcy piłkarze, jak Diego Maradona czy Gabriel Batistuta.

W tle stadion Boca Juniors - la Bombonera



Wejście na stadion Boca Juniors

Sklep firmowy Boca Juniors

Tu królem zawsze będzie Diego Armando Maradona

1 komentarz:

Anita Karpińska pisze...

Podoba mi się tu. Na blogu oraz w malowniczo przedstawionej Argentynie ;D
Jesteś dziennikarką z zawodu? Bo tu początkująca dziennikarka prosi o rady, opinie na temat swojej twórczości :)