niedziela, 2 września 2012

Lwów - kościoły, kaplice, cerkwie

Na Ukrainie jest taki zwyczaj, że w kościołach nie robi się zdjęć. Wyjaśniono mi, że nawet jeśli nie ma tabliczki z informacją, żeby nie robić zdjęć, to i tak nie wolno. W jednym z kościołów miałam taką sytuację, kiedy zwrócono mi uwagę, a ja tłumaczyłam, że przecież tabliczki nie ma, nie robię z fleszem, więc o co chodzi. O nic. A właściwie o to, aby nie robić i już. Jednak po zwróceniu się do proboszcza dostałam zgodę i to bez jakiegokolwiek problemu i to jest jedyny kościół, we wnętrzu którego wykonałam jakieś zdjęcia. Tak na marginesie, to właśnie wróciłam z kilkudniowego pobytu w Krakowie, gdzie byłam na dorocznym zjeździe redaktorów. Robiłam zdjęcia wszędzie, nawet w Kościele Mariackim, gdzie za tę przyjemność zapłaciłam 5 zł. Ale na Ukrainie wciąż wolą robić Polakom na złość, niż na tym zarobić.:-(

Poniżej przedstawiam zdjęcia kościołów/kaplic, które udało mi się sfotografować. Niestety, wielu nie, np. katedry łacińskiej czy ormiańskiej (gdzie zresztą trwał kapitalny remont i nawet gdybym mogła robić zdjęcia, to i tak niewiele by się udało sfotografować).

Kaplica Boimów, jeden z najbardziej charakterystycznych obiektów o charakterze religijnym we Lwowie. To mauzoleum grobowe patrycjuszowskiej rodziny Boimów - jedyny obiekt, który ocalał ze starego przykatedralnego cmentarza. Zbudowane zostało w stylu renesansowym w latach 1609-1615. Wnętrze jest bogato zdobione, robi wrażenie, szczególnie kasetony wewnątrz kopuły symbolizujące niebo. Dekoracje rzeźbiarskie nawiązują do manieryzmu niderlandzkiego.

 Zbliżenia na ściany zewnętrzne kaplicy


W tle za pomnikiem Mickiewicza widać wieżę i część Katedry Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, zwanej katedrą łacińską

Zewnętrzna fasada Kaplicy Kampianów. To jedna z najwspanialszych renesansowych kaplic katedry łacińskiej we Lwowie zbudowana dla patrycjuszy lwowskich: Pawła Kampiana (lekarza i burmistrza, ok. 1527-1600) oraz jego syna Marcina (lekarza, rajcy i burmistrza), tworząca rodzinne mauzoleum Kampianów oraz spokrewnionych z nimi rodów Ostrogórskich i Grozwajerów

Jubileuszowy plakat nad wejściem do katedry

 Tablica pamiątkowa ku czci Tadeusza Kościuszki

Tablica upamiętniająca nawiedzenie bazyliki metropolitalnej przez 
Jana Pawła II w 2001 roku

Piękne, ale zrujnowane wnętrze kościoła jezuitów. To właśnie tu dostałam zgodę na fotografowanie. Babcia, która mnie zagadnęła i wpierw obsztorcowała po ukraińsku, jak tylko zorientowała się, że jestem z Polski, to zaraz pobiegła do księdza po zgodę. Nie tylko opowiedziała historię kościoła, ale i swojej rodziny, a na koniec popłakała się. Prosiła, aby te zdjęcia, a raczej stan kościoła, zobaczono w Polsce, co niniejszym czynię

Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że takich scen barbarzyństwa zobaczę znacznie więcej

Wspaniały lwowski kościół jezuitów został po wojnie zamieniony na magazyn książek i czasopism, należących do Ossolineum 

Niedawno wprawdzie został opróżniony z książek, ale oddany nie prawowitym właścicielom, lecz grekokatolikom. Został przekształcony w cerkiew garnizonową

Ołtarz

Sklepienie ponad nawą główną




 Zdewastowane organy

A tak wyglądał kościół, gdy składowano w nim zbiory Ossolineum (do 2011 roku):


Oba zdjęcia są autorstwa Katarzyny Łebkowskiej i to z jej strony je podlinkowałam. Więcej zdjęć ukazujących ten obraz nędzy i rozpaczy można znaleźć na stronie: www.lwow.home.pl/jezuici/kasia.html

Kościół Bożego Ciała i klasztor Dominikanów we Lwowie - kolejny kościół oddany grekokatolikom
 Jego budowę rozpoczęto w II poł. XIV wieku, zakończono po 1400 roku. Fundatorem kościoła był Józef Potocki, hetman wielki koronny i kasztelan krakowski. Po 1945 roku ze świątyni usunięto ołtarz i sprzęty liturgiczne, a ją samą zamieniono, wraz z przylegającym klasztorem, w Muzeum Historii Religii i Ateizmu

Kościół pw. św. Andrzeja Apostoła i klasztor bernardynów. Został zbudowany w latach 1600-1630 na miejscu dawnego, drewnianego kościoła według planów Pawła Rzymianina
 
 Łączy w swej architekturze najlepsze wzory włoskiego i flamandzkiego manieryzmu i jest uważany za jeden z najpiękniejszych kościołów Lwowa


Kościół i klasztor znajdowały się poza zasięgiem murów obronnych Lwowa, dlatego cały kompleks został ufortyfikowany i tworzył osobną warownię

Cerkiew Przemienienia Pańskiego. Została budowana na ruinach rzymskokatolickiego kościoła pw. Trójcy Przenajświętszej oo. trynitarzy, który spłonął w wyniku bombardowania miasta przez Austriaków w czasie Wiosny Ludów w 1848 roku

3 komentarze:

Jerry pisze...

My w kosciolach we Francji i Wloszech i Hiszpanii (tez w cerkwiach) zawsze robimy zdjecia bez problemu.

Mażena pisze...

Piękne zabytki, choć w takim stanie raczej nie przetrwają. A znam i takie, która aby odnowić pomalowano białą farbą, zamalowując freski..
Faktycznie zdjęcia można robić, trzeba tylko pamiętać o wyłączeniu flesza, choć pamiętam, że kiedyś kazano płacić za możliwość robienia zdjęć. Tam niestety jeszcze po dawnemu...

Tamara pisze...

Interesująca relacja z Ukrainy...