środa, 28 listopada 2012

Staryj Krym / La Ciudad la Crimea Vieja

Na trasie naszych wędrówek po Krymie znalazło się małe miasteczko o nazwie Staryj Krym, położone na uboczu, w Górach Krymskich. Tu mieściła się pierwsza stolica Chanatu Krymskiego i od tego miasteczka półwysep zyskał swoją nazwę (Tatarzy swą pierwszą siedzibę nazwali Starą Twierdzą czyli Eski-Kyrym). Czas największego rozkwitu Starego Krymu to VI-VII wiek, gdy mocno rozwijał się tu handel i rzemiosło, ale największe znaczenie, w sensie politycznym, miasto zyskało w XIV wieku - była tu siedziba okręgu Złotej Ordy. Po przeniesieniu stolicy do Bakczysaraju miasto zaczęło stopniowo podupadać, a po aneksji rosyjskiej straciło nawet prawa miejskie. Dziś Staryj Krym to zapadła dziura, gdzie trudno dopatrzeć się zabytków i dawnej świetności. Raczej to obrazek typowej posowieckiej wioski: główna ulica (imienia Lenina), którą z rzadka przejeżdża jakiś samochód - częściej rower - małe domki, mocno nadgryzione zębem czasu, przycupnięte przy drodze, pomnik ku pamięci bohaterów Armii Czerwonej, jeden lub dwa sklepy spożywcze, meczet... Parę kilometrów od miasta, w górach, znajduje się stary ormiański klasztor Świętego Krzyża - Surb Chacz. Był miejscem przechowywania narodowej relikwii Ormian - kamienia zwanego Pyrg Chaczkar (kamień Zbawiciela). Obecnie znajduje się w cerkwi w Rostowie nad Donem.

Do Starego Krymu jedziemy przez malownicze góry

I to chyba największa atrakcja tej wycieczki


"Centrum" Starego Krymu

Bez komentarza

To też bez komentarza

Staryj Krym i nowy meczet. Miasteczko położone jest w jakimś zaklętym miejscu, często zdarzają się niespodziewane zmiany pogody - jak to w górach bywa - w tym ulewne deszcze i gwałtowne burze. Sami byliśmy tego świadkami
  
A to już ormiański klasztor Surb Chacz. Zwiedzaliśmy go dość szybko, bo grzmiało i nadciągnęły czarne chmury

Bardzo rygorystyczne przestrzega się tu ubioru, szczególnie u kobiet (jak zresztą na całym Krymie). W kościele nie wolno było także fotografować. Zostałam nawet obsztorcowana przez jakiegoś zarośniętego mnicha za to, że lukałam przez aparat na świętą ikonę - chociaż wcale nie zrobiłam zdjęcia. Zirytował go sam fakt, że uniosłam aparat do oka. Muszę przyznać, że podczas całej wyprawy po Ukrainie grzecznie stosowałam się do zasad i nie robiłam zdjęć w kościołach, w których był zakaz

Monastyr pochodzi z XIV wieku

Zabudowania klasztorne podlegają renowacji. Widać, że miejsce to zaczyna ponownie żyć. Znowu zamieszkali tu mnisi. Z głośników rozchodzi się wspaniały śpiew mnichów, co nadaje temu miejscu niesamowitego klimatu. Szkoda, że w klasztornym sklepiku nie można kupić CD z takimi śpiewami 



 W drodze powrotnej rozpętała się straszna burza, z nieba lały się wodospady wody. Jadąc górskimi dróżkami, miałam nieco pietra, żeby nas nie zmyło do jakiejś przepaści

Po wyjeździe z gór od razu wyszło słońce. Zresztą niżej w ogóle nie padało, ziemia była sucha jak pieprz, widocznie Staryj Krym, położony wysoko w górach, jest pod wpływem jakiegoś mikroklimatu





Jak widać, jedziemy wciąż za tym samym samochodem.;-)

 

poniedziałek, 26 listopada 2012

Spacer po Krakowie / Caminando por Cracovia

Mieliśmy taki zamiar, żeby wyskoczyć wczoraj do Krakowa - na Wawel. Listopad to miesiąc, w którym muzea na Wawelu są darmowe i pomyśleliśmy, że można to wykorzystać. Po przyjeździe (a byliśmy ok. 10.00), okazało się, że przez godzinę szukaliśmy miejsca parkingowego - bezskutecznie i w końcu pojechaliśmy aż na Kazimierz, gdzie znaleźliśmy jedno wolne miejsce! Ale przez to musieliśmy dość spory kawałek podejść. Spacer był bardzo sympatyczny, wzdłuż Wisły, mijając po drodze Skałkę. Na miejscu okazało się, że Wawel przeżywał oblężenie i takich jak my, było bardzo dużo. Wejściówek nie dostaliśmy, więc postanowiliśmy pospacerować. Przeszliśmy się naszymi ulubionymi ulicami, a potem pomaszerowaliśmy na Kazimierz, gdzie w żydowskiej kawiarni napiliśmy się kawy, a potem wróciliśmy do domu.







 











 






środa, 21 listopada 2012

Sudak

Zwiedzanie Krymu rozpoczęliśmy od Sudaku. Dziś to popularne miejsce wakacyjnego wypoczynku, słynące z pięknych widoków i kamienistych plaż, tłumnie obleganych przez turystów. Nic dziwnego, Sudak charakteryzuje subtropikalny klimat, niemal przez cały rok świeci tu słońce, mało jest też opadów, na szczęście letnie upały łagodzi morska bryza. Warto jednak wiedzieć, że to jednak miejsce o starej i bogatej historii.

Sudak został założony w 212 r. n.e. przez Alanów. Również jego nazwa pochodzi z języka Alanów. Po Alanach przyszedł czas panowania Bizantyjczyków, a w połowie VII wieku Chazarów. Około X wieku miasto zostało podbite przez najeźdźców z Rusi Kijowskiej, a nazwa przemianowana na Suroż. W tym czasie stało się już jednym z największych ośrodków handlowych. Od XII do XVIII wieku nieustannie przechodził z rąk do rąk. Byli tu: Mongołowie, Genueńczycy, Turcy i Rosjanie. Genueńczycy nadali miastu kolejną, nową nazwę - Soldaja.

Najważniejszym zabytkiem Sudaku jest, zawieszona nad morzem, na urwistych skałach, twierdza genueńska. Forteca, wzniesiona w latach 1381-1430 jest najlepiej zachowanym zabytkiem z czasów rozkwitu i ekspansji średniowiecznej Republiki Genueńskiej. Cały obszar twierdzy otoczony jest murem o długości 1 kilometra i wysokości 6-8 metrów. Wewnątrz murów znajdowała się kiedyś duża osada z meczetem, kościołem i budynkami mieszkalnymi. 
 
   Krajobraz południowego Krymu, to piękne, dzikie góry schodzące wprost do morza

Po drodze mijamy "kampingi". Tak one właśnie wyglądają: przy samej drodze - ruchliwej - w piachu, kamieniach, bez dostępu do słodkiej wody, do WC (WC to krzaki po drugiej strony drogi). Ale za to można rozbijać się wszędzie i za darmo


Twierdza genueńska w Sudaku

Wspinamy się do twierdzy







U stóp twierdzy rozciągają się plaże





Wszystkie plaże wyglądają tak: kamienie, kamienie, kamienie, ale woda cudna


Bardzo żałowaliśmy, że nie wzięliśmy strojów kąpielowych. Ponieważ było strasznie gorąco, więc po prostu wlazłam w ubraniu do wody. Zresztą wyschło błyskawicznie, z tym że było od słonej wody nieco sztywne
 

Suszę ciuchy

Ostatnie spojrzenie na twierdzę