sobota, 3 listopada 2012

Krwawy zachód słońca / Un oeste sangriento

Nie mogłam się dziś oprzeć pokusie, aby zrobić te zdjęcia. Na moment niebo oświetliło się krwawym światłem zachodzącego słońca, a po chwili... wszystkie kolory zniknęły.



5 komentarzy:

Doronette NF pisze...

Oj też nie mogłabym się oprzeć... Wspaniałe zdjęcia !

Wypad na WEEKEND pisze...

Kolorki piękne :)

Czmiel pisze...

Uwielbiam takie niebo!

Laura pisze...

coś pięknego, nie mogę się napatrzeć :D

recoleta pisze...

Bardzo dziękuję.