środa, 21 listopada 2012

Sudak

Zwiedzanie Krymu rozpoczęliśmy od Sudaku. Dziś to popularne miejsce wakacyjnego wypoczynku, słynące z pięknych widoków i kamienistych plaż, tłumnie obleganych przez turystów. Nic dziwnego, Sudak charakteryzuje subtropikalny klimat, niemal przez cały rok świeci tu słońce, mało jest też opadów, na szczęście letnie upały łagodzi morska bryza. Warto jednak wiedzieć, że to jednak miejsce o starej i bogatej historii.

Sudak został założony w 212 r. n.e. przez Alanów. Również jego nazwa pochodzi z języka Alanów. Po Alanach przyszedł czas panowania Bizantyjczyków, a w połowie VII wieku Chazarów. Około X wieku miasto zostało podbite przez najeźdźców z Rusi Kijowskiej, a nazwa przemianowana na Suroż. W tym czasie stało się już jednym z największych ośrodków handlowych. Od XII do XVIII wieku nieustannie przechodził z rąk do rąk. Byli tu: Mongołowie, Genueńczycy, Turcy i Rosjanie. Genueńczycy nadali miastu kolejną, nową nazwę - Soldaja.

Najważniejszym zabytkiem Sudaku jest, zawieszona nad morzem, na urwistych skałach, twierdza genueńska. Forteca, wzniesiona w latach 1381-1430 jest najlepiej zachowanym zabytkiem z czasów rozkwitu i ekspansji średniowiecznej Republiki Genueńskiej. Cały obszar twierdzy otoczony jest murem o długości 1 kilometra i wysokości 6-8 metrów. Wewnątrz murów znajdowała się kiedyś duża osada z meczetem, kościołem i budynkami mieszkalnymi. 
 
   Krajobraz południowego Krymu, to piękne, dzikie góry schodzące wprost do morza

Po drodze mijamy "kampingi". Tak one właśnie wyglądają: przy samej drodze - ruchliwej - w piachu, kamieniach, bez dostępu do słodkiej wody, do WC (WC to krzaki po drugiej strony drogi). Ale za to można rozbijać się wszędzie i za darmo


Twierdza genueńska w Sudaku

Wspinamy się do twierdzy







U stóp twierdzy rozciągają się plaże





Wszystkie plaże wyglądają tak: kamienie, kamienie, kamienie, ale woda cudna


Bardzo żałowaliśmy, że nie wzięliśmy strojów kąpielowych. Ponieważ było strasznie gorąco, więc po prostu wlazłam w ubraniu do wody. Zresztą wyschło błyskawicznie, z tym że było od słonej wody nieco sztywne
 

Suszę ciuchy

Ostatnie spojrzenie na twierdzę

1 komentarz:

Jerry pisze...

No okolice super. Lubie takie klimaty.