czwartek, 6 grudnia 2012

Bakczysaraj i masyw Czufut-Kale, cz. 1

Największą atrakcją Bakczysaraju jest jego położenie - w monumentalnym, dzikim, niezwykle urodziwym masywie górskim Czufut-Kale. Dostanie się tu wymaga cierpliwości (czyt. długa jazda wąskimi górskimi drogami niepierwszej młodości) i stalowych nerwów (czyt. jazda górskimi drogami, skrajem przepaści, mając za towarzyszy drogi ukraińskich kierowców). Ale widoki, jakie można oglądać podczas tej podróży zadośćuczynią wszystkim trudom. To jedne z najpiękniejszych miejsc, jakie w życiu widziałam. Czufut-Kale to ogromna góra stołowa, od zachodu, południa i północy ograniczona urwiskami wysokości 10–30 metrów. Na jego szczycie założono kiedyś skalne miasto Czufut-Kale - z wykutymi w skałach domostwami. Nazwa wywodzi się z języka Tatarów krymskich i oznaczała "twierdzę żydowską" (çufut — Żyd, qale — twierdza). Czufut-Kale było druga stolicą Chanatu Krymskiego, po Starym Krymie. Później muzułmanie i chrześcijanie przenieśli się do Bakczysaraju (2,5 km od Czufut-Kale), a w Czufut-Kale pozostali Karaimi.

Masyw Czufut-Kale

Na tym zdjęciu dobrze widać, że to faktycznie wielka góra stołowa

 
 
 Bakczysaraj i kompleks pałacowy Chanów krymskich
 
 
 Pałac został zbudowany w pierwszej połowy XVI wieku
 
Dziedziniec wewnętrzny
 
 
Wielki Meczet Chan-Dżami

 
Obok meczetu znajdują się mauzolea chanów Dewelta I Gireja oraz Islama III Gireja (to ten na zdjęciu, ale wyglądają tak samo)

 
 Cmentarz Chanów

Na cmentarzu pochowanych jest dziewięciu chanów, 45 członków rodziny chanów oraz niektóre osoby należące do ówczesnej arystokracji

 O ważności pochowanej osoby świadczą te kamienne turbany na nagrobkach

 
 
Wieża Sokoła
 
 Pseudomozaiki wewnątrz wieży. Tak jak kiedyś pisałam - to tandetne odlewy gipsowe, pomalowane farbkami
 

To miał być rzekomo ogród perski, a w rzeczywistości cztery krzaki róż na krzyż 




Kolejny "zabytek" - betonowa fontanna...
 
 

   

5 komentarzy:

Tiamat Inanna pisze...

Trzeba tylko uważać na naciągaczy z orłami i Anglików robiących zdjęcia tabletami:D Osobiście Bakczysaraj najbardziej mi się podobał z całego Krymu, ludzie sympatyczni, ciekawa jestem jakie są Twoje wrażenia ^^

Travelling Milady pisze...

Właśnie dopiero co miałam wpis o Bakczysaraju:)Jak dla mnie magiczny, a Twoje zdjęcia zachwycające!

recoleta pisze...

Ja to już pisałam kilka razy, ale powtórzę - ja jestem Bakczysarajem mocno rozczarowana. Nie pod oglądanie współczesnych gipsowych odlewów tam pojechałam. Rozumiem, że w kompleks był stary i się rozpadł, ale skoro podjęto się renowacji, to można było postarać się o wykonanie jej zgodnie ze sztuką renowacyjną. Wiem, że wielu tam się podoba, ale dla mnie to wielkie rozczarowanie. Każdy kto był kiedyś w Alhambrze na pewno zrozumie, o czym piszę.

MIROSŁAW BĄK pisze...

Jestem pod wrażeniem. Przez przypadek natknąłem się na Twój blog - jest super - chyba będzie to nieprzespana noc.Pozdrawiam NOWOROCZNIE.
MIRBAK SKARŻYSKO

recoleta pisze...

Bardzo dziękuję za miłe słowa. Będę się starała, aby w Nowym Roku mój blog był równie ciekawy, a planuje już kolejne wyprawy.:-)