środa, 13 lutego 2013

Kierunek: USA

No i stało się. Kilkutygodniowe przygotowania zakończone - Kuba z kolegą Dawidem dziś rano odlecieli do Stanów Zjednoczonych (via Berlin). Pierwszym przystankiem w ich podróży jest Nowy Jork, potem Waszyngton (gdzie będą na konferencji oraz łączą się z dwoma kolegami, którzy już są w Stanach od 2 tygodni), a następnie: Phoenix w Arizonie, Las Vegas, Los Angeles i na koniec ponownie Nowy Jork, skąd wracają do domu. Na ten "oblot" mają 3 tygodnie. Mam nadzieję, że przez ten czas nie zejdę na zwał, bo ostatnio w świecie dzieją się dziwne rzeczy, które nieco wytrącają mnie z równowagi: a to papież abdykuje, a to zamieć stulecia atakuje USA, a to asteroida przelatuje blisko Ziemi akurat wtedy, gdy Kuba jest w powietrzu. Tymczasem wrzucam kilka zdjęć z dzisiejszego poranka na lotnisku w Krakowie-Balicach. 

Mroźny poranek na lotnisku

Jeszcze nieobudzony port lotniczy świecił pustkami



 Chłopaki trochę zestresowane




 W oczekiwaniu na odprawę

Brak komentarzy: