poniedziałek, 27 maja 2013

Miasteczko cyrkowe w Miłkowie

Przemieszczając się przez okolice podkarkonoskie, odwiedziliśmy miasteczko cyrkowe w Miłkowie "Cyrkland". Krzysiek ma tam znajomą z czasów świetności Cyrku Polskiego. Po zakończeniu kariery, pani założyła bazę cyrkową dla dzieci i z wielką pasją prowadzi ją - z sukcesem - już od 8 lat.

Jest tu prawdziwy namiot cyrkowy, który ocalał z zawieruchy, związanej z likwidacją Cyrku Polskiego jako instytucji państwowej po 1990 roku

Krzysiek przypominał sobie dawne czasy








 Z właścicielką Cyrklandu Marysią


2 komentarze:

Anita Karpińska pisze...

Spokojnie tu i tak... miło :)

T pisze...

W dzieciństwie uwielbiałem chodzić do cyrku. Muszę przyznać, że i dziś to chyba moja słabość, bo jak patrzę na namiot cyrkowy to odzywają się wspomnienia :)

Zapraszam do siebie www.tandmpodrozniczo.blogspot.com