piątek, 14 czerwca 2013

Betlejem (Palestyna) / Belén (Palestina) / Bethlehem (Palestine)

Współczesne miasto narodzin Chrystusa znajduje się na terytorium Palestyny (a dokładniej mówiąc: Autonomii Palestyńskiej). A w związku z tym musimy przekroczyć granicę palestyńsko-izraelską. Dla Europejczyków i innych turystów przekraczanie jej to formalność. Gorzej jest z Izraelczykami, którzy chcą wjechać na teren Autonomii i Palestyńczykami, którzy chcą wjechać do Izraela. Wszyscy oni muszą mieć specjalne przepustki. W Betlejem jest kilka miejsc, które warto odwiedzić: po pierwsze - tzw. Pole Pasterzy, do drugie - bazylika Narodzenia Pańskiego i po trzecie - Grota Mlecza. 

Pole Pasterzy
 
Pole Pasterzy to teren znajdujący się na wzgórzach wioski Bet Sahur, położnej na wschód od Betlejem. Rozciąga się stąd piękny widok na współczesne miasto oraz...

  ...sąsiadujące z nim wzgórza Pustyni Judzkiej (Betlejem leży na terenie krainy geograficznej zwanej Judeą)

 Według Nowego Testamentu, tu objawił się pastuszkom anioł i oznajmił im, że w mieście Dawida narodził się Mesjasz. Ci zaś szybko pospieszyli do Betlejem, aby oddać mu cześć
 
 Dziś w tym miejscu znajdują się wykopaliska, potwierdzające istnienie grot pasterskich z czasów I wieku przed i z I wieku po Chrystusie

 
 Teren przystosowano do zwiedzania przez turystów (chodzi się po specjalnych platformach), a całość raczej przypomina duży park

Na szczycie wzgórza znajduje się kościół. Gospodarzami całego terenu są franciszkanie z Kustodii Ziemi Świętej


Bazylika Narodzenia Pańskiego
 
  Pierwszą bazylikę chrześcijańską w Betlejem wzniosła święta Helena, matka cesarza Konstantyna Wielkiego (w pierwszej połowie IV wieku)

 Bazylika przez stulecia była wielokrotnie przebudowywana. Sporo przeróbek dokonano w czasach krzyżowców

Aby wejść do świątyni, trzeba się pokłonić - nawet gdyby ktoś był "niewiernym" lub nie chciał oddać czci Mesjaszowi

 Wnętrze bazyliki jest ciemne, panuje w nim raczej atmosfera gwaru niż skupienia i modlitwy

Bazylika ma strukturę pięcionawową


Wrażenie robią przepiękne mozaiki, pochodzące z czasów pierwszej bazyliki, czyli z IV wieku!

 Nawy oddzielone są liniami kolumnad z różowego kamienia, tzw. mizzy. Kolumny wieńczą marmurowe kapitele w stylu korynckim

Grota Narodzenia znajduje się pod ołtarzem (a właściwie odwrotnie, ołtarz usytuowano nad grotą). Aby tam wejść trzeba postać w kolejce...

...a następnie zejść po schodkach, gdzie po kolei ludzie wczołgują się pod grecki ołtarz...

... aby dotknąć srebrnej gwiazdy ozdobionej łacińską inskrypcją: Hic de Virgine Maria Iesus Christus natus est – 1717 (Tutaj narodził się z Maryi Dziewicy Jezus Chrystus – 1717)

W grocie znajduje się jakby podgrota, czyli miejsce, gdzie stał żłóbek, ale było za ciemno, aby sfotografować

 Wyjście z bazyliki też nie jest łatwe. Ja walnęłam się w głowę

Grota Mleczna

Kościółek Groty Mlecznej jest związany z miejscową legendą

 Palestyńska legenda głosi, że Matka Boska w drodze do Egiptu zatrzymała się tutaj, aby nakarmić Niemowlę. Kilka kropli mleka spadło na skalę i w jednaj chwili skala stała się mlecznobiała

Arabskie inskrypcje pod muszlą z wodą święconą mogą dziwić, ale fronton kościoła został ufundowany przez arabskich chrześcijan

 Wykopaliska archeologiczne wykazały, że miejsce to cieszyło się czcią chrześcijan w okresie bizantyjskim (IV-XI w.) i w czasie podbojów krzyżowców (XI-XIII w.)

Przez setki lat miejsce to było i jest celem pielgrzymek kobiet oczekujących potomstwa

Betlejem dziś

Na terenie Autonomii Palestyńskiej nie ma flag izraelskich, ale  - o dziwo - drugą po palestyńskiej, pod względem popularności, jest flaga polska 







To nie ogrodzenia wygłuszające hałas z drogi, ale mur odgradzający Izrael od Palestyny

Granica palestyńsko-izraelska

4 komentarze:

Mażena pisze...

Niesamowite miejsca, tak bym chciała tam dotrzeć. Opisałaś to świetnie.
Mam nadzieję, że głowa nie ucierpiała.

niesia pisze...

chce tam pojechać! może w niedalekiej przyszłości uda mi się uzbierać pieniądze (a trudno uzbierać jakiekolwiek mauturzystce/studentce)

Jerry pisze...

My w Malmö mamy troche Jerozolimy (150 roznych jezykow) + meczet.

recoleta pisze...

Wszystko w życiu jest możliwe. Dla mnie podróże to sposób na uniknięcie zduszenia przez współczesny świat wraz z jego problemami. Nie wszystko przychodzi od razu, ale to święta prawda, że jak się bardzo chce, to można osiągnąć to, o czym się marzy. Ja zamiast kupować sobie ciuchy, drogie perfumy, czy inne "zbytki" wolę gromadzić fundusze na wyjazdy. To kwestia ustalenia: wole być, czy wole mieć. Ja zdecydowanie zawsze wolałam i do dziś wolę być.