środa, 12 czerwca 2013

Odgłosy Jerozolimy / Los sonidos de Jerusalén / The sounds of Jerusalem

Tak mamy kilka razy dziennie (i w nocy też)



4 komentarze:

Wojtek pisze...

Baaardzo orientalne, choć miejscami przypomina beczenie kóz. Jeśli chodzi o noc - to współczuję.

recoleta pisze...

Ta kakofonia wynika z tego, że te śpiewy wydobywają się ze wszystkich okolicznych minaretów. Mam wrażenie, że mułłowie konkurują ze sobą, który głośniej się wydziera. Inna rzecz, że śpiewy i modlitwy lecą przez głośniki. W czasach, gdy nie było elektryczności pewnie nie było tak ogłuszającego ryku. A jeśli chodzi o noc, to bardzo szybko się przyzwyczailiśmy. Jesteśmy tak zmęczeni zwiedzaniem i upałami, że padamy jak nieżywi.

niesia pisze...

na początku ciekawi ale z czasem wysłuchiwanie modlitw kilka razy dziennie może irytować

recoleta pisze...

Przeciwnie - na początku zaskakuje, a potem człowiek się przyzwyczaja. Nie irytuje mnie. To chyba też kwestia nastawienia i akceptacji dla "innego".