poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Kuba, Arleta, Koloseum i Forum Romanum / Kuba, Arleta, Coliseo y Forum Romanum / Kuba, Arleta, Colosseum and Forum Romanum

Zostałam bohaterem mojego domu. Wymalowałam duży pokój (naprawdę duży), w tym ubarwiłam nieco umaszczenie moich monochromatycznych kotów. Remont zbliża się ku końcowi. Padam na pysk, bolą mnie wszystkie kości i mięśnie. Mam trzy rodzaje ciapek rozsianych od stóp do czubka głowy. Na szczęście najgorsze już za mną i rozpoczął się etap sprzątania. Przede mną jeszcze łazienka, ale to już zrobią fachowcy. Tymczasem z Rzymu napłynęła nowa porcja zdjęć, więc wrzucam. A tak przy okazji... fotorelacje z Rzymu, to okazja, aby oglądać kolekcję libertariańskich koszulek Kuby. A to tylko skromny zestaw. ;-)





















6 komentarzy:

Wojtek pisze...

Czarne koszule w sierpniu w Rzymie - szacun! Są hard corowcy!

Jerry pisze...

czarne mniej przepuszczaja UV

recoleta pisze...

No, ostatecznie, skoro Włochy, to i czarne koszule.;-)

recoleta pisze...

A tak na serio, dla mnie hardcorem jest to, że Kuba odmówił wzięcia sandałów do Rzymu. Stwierdził, że się w nich namęczył w Madrycie i nie jest typem Chrystusa, żeby chodzić w sandałach, tylko typem rzymianina i musi mieć porządnie obute stopy. Czy jakoś tak... Być może jakiś element jego wywodu mi pokręcił.

Czmiel pisze...

Ogromnie marzy mi się Rzym!!!

Krystyna pisze...

Co do obuwia to Kuba miał 100% racji. Jak ja byłam w Rzymie dawno temu to do dziś pamiętam klapki na nogach, które wtedy mogłam wymienić zaledwie na tenisówki i zazdrościłam młodym w traperach.