sobota, 10 sierpnia 2013

Kuba i Arleta w Watykanie / Kuba y Arleta en el Vaticano / Kuba and Arleta in the Vatican

Oto kolejna porcja zdjęć z Italii - tym razem z Watykanu. Kuba i Arleta zaliczyli słynne Muzeum Watykańskie. Kuba już kiedyś tam był (razem z nami) - w 2005 roku. Było to 3 miesiące po śmierci Jana Pawła II i wszędzie w Watykanie widać było jeszcze świeże ślady bytności naszego papieża - nawet w ogrodach watykańskich kwiaty na klombach były uformowane w herb Jana Pawła II. Ciekawe, jak jest teraz. Pamiętam, że Muzeum Watykańskie zrobiło na mnie kolosalne wrażenie. Podobnie zresztą jak wizyta w katakumbach, gdzie znajdował się pierwszy grób naszego papieża. Sceny, które się tam rozgrywały, w tym atmosfera zbiorowej histerii połączonej z jakimś rodzajem zbiorowego transu, na zawsze zapadną mi w pamięci. 

Polly i Kubuś? Takie kiedyś mieliśmy papużki faliste i takie nosiły imiona


Kąpiel w watykańskiej fontannie. A mówiłam, żeby nie taplać się w fontannach, bo woda ma obieg zamknięty



 Kameralne zwiedzanie

 
Ciekawe, że Kubę wpuścili w krótkich spodenkach do Muzeum Watykańskiego

Ale Arleta przygotowała się do zwiedzania miejsc kościelnych. Grzeczna turystka. :-)



A jednak czerwone wino się pojawiło. Ale porcja tego spaghetti, jak na możliwości Kuby i Arlety, raczej marna. Gdy w domu zrobię spaghetti, to ilościowo potrafią wciągnąć trzy razy tyle (na głowę)



1 komentarz:

Mażena pisze...

Rzym to jednak Rzym. Włoskie jedzenie to jednak włoskie!
Niesamowicie tłoczno, ciekawy wpis, lubię takie "skróty", a przecież o tylu sprawach piszesz.