niedziela, 8 września 2013

Odczarowywanie Śląska / Silesia para los periodistas / Silesia for journalists

Tak jak wspominałam w chyba ostatnim poście, w zeszłym tygodniu byłam gospodarzem/organizatorem ogólnopolskiej konferencji dziennikarskiej. Na Śląsk ściągnęło mnóstwo osób z całej Polski, z najdalszych jej rubieży. Moim celem było nie tylko zorganizowanie szkoleń, warsztatów i wykładów na jak najwyższym poziomie, ale także pokazanie Śląska i Katowic w innym świetle - jako regionu i miasta na przestrzeni ostatnich lat zmieniających wizerunek z miasta/regionu przemysłowego, industrialnego na miasto kultury, wielkich wydarzeń kulturalnych czy sportowych oraz na region piękny pod względem przyrodniczym. Mam nadzieję, że to się udało, bo ludzie wyjeżdżając z Katowic, byli oczarowani i wszyscy mówili, jak bardzo inne mieli wyobrażenie. Bardzo mnie to cieszy, tym bardziej że w to przedsięwzięcie wciągnęłam wielu ludzi i organizacje: od prezydenta Katowic i dyrektorów wielu instytucji kultury, po rektorów uczelni śląskich, telewizję i radio regionalne oraz wspaniałych wykładowców. Niestety, zaproszony na wykład prof. Jan Miodek nie dojechał z powodu kontuzji i to była jedyna rzecz, która się nie udała. Zdjęć z wykładów oraz części oficjalnych nie zamieszczam, bo to raczej nudne, ale wybrałam garść fotografii z części nieoficjalnych, wycieczkowych. Myślę, że dobrze zilustrują moje odczarowywanie Śląska.

 Pierwszą naszą wycieczką była wizyta w Zabytkowej Kopalni Guido w Zabrzu



W trzech grupach zjechaliśmy na poziom 320, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć, jak wygląda praca górnika kopalni węgla kamiennego oraz przejechać się podziemną kolejką




Innego dnia w drodze do katowickiego Nikiszowca, odwiedziliśmy w Janowie Szyb Wilson 

Obecnie znajduje się tu galeria oraz jest to miejsce wielu imprez kulturalnych



A to już katowicka dzielnica Nikiszowiec, jedna z najpiękniejszych w mieście, choć przecież to osiedle robotnicze. Na zdjęciu centralny plac z charakterystycznym budynkiem poczty









 To mały przerywnik przed restauracją, w której jedliśmy obiad

A to już lasy pszczyńskie, a dokładniej rezerwat "Żubrowisko" i Ośrodek Edukacji Ekologicznej "Pszczyńskie Żubry" w Jankowicach

W rezerwacie w naturalnych warunkach mieszka ponad 40 żubrów

 Stworzona jest też specjalna zagroda hodowlana i dzięki temu można oglądać te wspaniałe zwierzęta z bliskiej odległości



W rezerwacie zostaliśmy przyjęci niezwykle serdecznie przez przedstawiciela Lasów Państwowych i Nadleśnictwa Kobiór

Kolejnym miejscem wycieczki było Jezioro Goczałkowickie i zapora. Na zdjęciu ośrodek kierownictwa zapory, gdzie mieliśmy grilla oraz skąd...

...wypłynęliśmy kilkoma łodziami na wycieczkę wodną



Nie wiem, czy widać, ale ponieważ to był ostatni dzień i wieczór, organizatorka była już bardzo zmęczona, a do tego męczyło mnie przeziębienie






4 komentarze:

Jerry pisze...

Bardzo ciekawa relacja.

Wojtek pisze...

No to dostałaś na pewno w kość przy organizacji. Współczuję i gratuluję.

recoleta pisze...

No. Powiem wprost, było fajnie, ale na jakiś czas mam dość wszelkiego organizowania czegokolwiek. I mimo iż dostałam wiele pochwał i gratulacji od uczestników, to było to ogromne zadanie pod względem logistycznym. Do tego stopnia, że nawet sama na czas konferencji zameldowałam się w hotelu w Katowicach razem z uczestnikami.

Jo pisze...

Katowice sporo zyskały w ostatnich latach, jednak w porównaniu do malowniczych miasteczek Dolnego Śląska nadal mu daleko...