niedziela, 22 września 2013

Targi Książki w Katowicach 2013 / Feria del libro en Katowice 2013 / Book Fair in Katowice 2013

W ten weekend odbywa się w katowickim "Spodku" trzecia edycja Targów Książki. Tego typu imprezy są dla mnie zawsze obowiązkowe. Niestety, tegoroczna impreza to kompletna klapa. Ze względu na bliskość (za 3 tygodnie) targów krakowskich, większość wystawców wycofała się z imprezy katowickiej. Poza tym nie rozumiem, dlaczego organizatorzy z takim uporem stoją na stanowisku organizacji targów książki w okresie, gdy nie ma jeszcze studentów. W zeszłym roku już widać było, że termin jest nietrafiony. Płyta "Spodka" w tym roku prezentuje się jak "marność nad marnościami i wszystko marność". Zaledwie kilka stoisk znanych wydawnictw, reszta to instytucje kultury, typu: muzea, biblioteki, uczelnie, czasopisma. Ponadto stoiska z pluszakami, kolczykami, torebkami i innymi duperelami. Chyba nie po to przychodzi się na targi książki?! Impreza została całkowicie zarżnięta, na własne życzenia organizatorów. Na pierwszy rzut oka widać, że nie ma propozycji dla młodych ludzi, jedynie park edukacyjny, który rzeczywiście cieszył się sporym zainteresowaniem (można było samemu wykonać niektóre doświadczenia z dziedziny fizyki). Poza tym doskwierał brak nazwisk znanych pisarzy. Oczywiście kilku było, np. Bohdan Butenko, znany autor komiksów i książek dla dzieci, na których ja się wychowałam, ale to raczej propozycja dla ludzi w moim wieku niż dwunastolatków. Dla nich to nazwisko jest kompletnie nieznane. Dla mnie na targach zawsze żelaznym punktem było odwiedzanie stoisk antykwariatów. Zawsze sobie coś ciekawego wypatrzyłam. W tym roku były dwa stoły wysypane starymi książkami w cenie bardzo odbiegającej od oczekiwań. Bo skoro nowa książka kosztuje 28 złotych, a ta sama, tylko bardzo zniszczona 18 złotych...? Kolejnym fatalną stroną był praktycznie totalny brak reklamy tej imprezy. Kompletnie tego nie rozumie. Strona internetowa żałosna, a program targów ukazał się zaledwie kilka dni przed ich rozpoczęciem - zresztą bardzo nieczytelny, nieprzyjazny dla oka i, mówiąc wprost, wyglądał, jakby go przygotował uczeń podstawówki. Całe targi oceniam jednym słowem - amatorszczyzna. Niestety, jeśli organizatorzy nie pójdą po rozum do głowy, to w przyszłym roku bardzo się zdziwię, jeśli targi w ogóle się odbędą.


Publiczność zgromadzona przed sceną, na której odbywały się spotkania z pisarzami


Park edukacyjny






Marta Fox, powieściopisarka dla młodzieży

Zbigniew Białas prezentuje drugą część swojej "epopei" sosnowieckiej - kryminału i powieści historyczno-obyczajowej

Książka cieszyła się na targach dużą popularnością

Autor wpisuje mi dedykację

Brak komentarzy: