piątek, 1 listopada 2013

Halloween 2013

Szybko i na temat, czyli garść zdjęć z wczorajszego "święta pogańsko-satanistycznego". Chciałam tylko dodać, że największym Halloweenem w tym roku była dodatkowa atrakcja dnia, a mianowicie przeprowadzka Karoliny, którą ta zarządziła dokładnie na 31 października. Z rana pojechaliśmy z dziadkiem do Cieszyna i przewoziliśmy rzeczy Karoliny do jej nowego lokum. Jak wspominałam, pokój w akademiku był koszmarny. Nie przedłużając tego wątku, Karolina z koleżanką współlokatorką załatwiły sobie pokój w innym akademiku - wyremontowanym i oddalonym o 300 metrów od poprzedniego. Dziewczyny mieszkają teraz z dwupokojowym studiu, z normalną łazienką i kuchnią. Niestety, przeprowadzka wyczerpała nas totalnie, Karoliny zestaw malarski zajmuje walizkę farb, papiery, brystole, deski do malowania, teczki na prace... wszystko niewygodne w transporcie i ciężkie. A do tego, wracając, trafiliśmy w koszmarny korek. Gdy wróciłam do domu, ciemną porą, zastałam w okolicznych sklepach puste półki. To że na imprezę halloweenową cokolwiek zrobiłam do jedzenia graniczy z cudem. Na szczęście poprzedniego dnia zrobiłam krwisty barszczyk i przygotowałam niektóre ingradienty do sałatek. Po obejrzeniu trzech horrorów (przy ostatnim przysypiając) padłam na pychol.






3 komentarze:

Wojtek pisze...

Podziwiam Twoje samozaparcie!

T pisze...

Ważne, że spotkanie się udało.

Zapraszam www.tandmpodrozniczo.blogspot.com

Adrian Ejsmont pisze...

Zapraszam na mojego początkującego bloga o fotografii: http://adrian-fotoblog.blogspot.com jeśli ci się spodoba możesz zostawić komentarz i dodać do obserwowanych