niedziela, 1 grudnia 2013

9 dni od operacji

Kitunia bardzo powoli wraca do sił. Trudno nazwać, że wraca do pełni zdrowia, bo to nie koniec problemów. Po Nowym Roku będzie musiała mieć jeszcze jedną operację, ale zaczęła już normalnie jeść, pić, zachowuje się bardzo grzecznie, chociaż strasznie przeszkadza w nocy - wierci się, "gada", liże mi twarz lub włosy, kładzie się na twarzy lub usiłuje ściągnąć z siebie kaftanik. 

 5 dni po operacji

 Wczorajszy, sobotni poranek z głową pod kołdrą


Tymczasem Mietka została przyłapana na spaniu w szafarni na czystych ręcznikach

Brak komentarzy: