niedziela, 15 grudnia 2013

Kita reaktywacja

Najnowsze wiadomości z kociego frontu brzmią tak, że Kicie dziś ściągnięto ostatnie szwy. Wszystko pięknie się pozrastało. Kita z radością przyjęła ściągnięcie kaftanika, dostała  nawet prawdziwego turbodoładowania - biega po domu jak szalona, skacze po meblach, znacznie więcej je. Niestety, pozostał jeden problem - Kita ma... hemoroidy. Przynajmniej tak brzmi ostatni pomysł weterynarza na jedną z wielu jej przypadłości. I po tym wszystkim, co ją ostatnio spotkało, mam nadzieję, że to są "tylko" hemoroidy. W przypadku takich małych zwierzątek jak koty, ponoć nie wymyślono jeszcze na to skutecznego lekarstwa. Aby złagodzić jej nieprzyjemności, wynikające z tej choroby, mam jej podawać rutinoskorbin. Po wielu tygodniach leczenia, na razie następuje krótka przerwa, a po Nowym Roku, jak już wspominałam, będę umawiała się na ostatnią operację, mającą na celu wycięcie dwóch pozostałych gruczołów.

 Po ściągnięciu kubraczka Kita odważyła się i wskoczyła na bardzo wysoką półkę ze świeżymi, pachnącymi ręcznikami

 To zawsze była strefa zakazana, ale jeśli komuś udawało się tu dostać, to Mietce, która miała więcej siły na taki wyskok

 Brzuszek wygląda jakby kot zrobił sobie harakiri

4 komentarze:

Wojtek pisze...

Biedna. Rzeczywiście wygląda nieszczególnie z wygolonym brzuszkiem.

recoleta pisze...

Szramę ma przez pół brzucha, do tego drugą szramę na długości ok. 3 cm pod pachą i trzecią wzdłuż listwy gruczołowej na długości ok. 4 cm. W zasadzie, nie wiem, jak jej się to wszystko trzyma kupy. Ale po przebojach pozrastało się i to najważniejsze.

Jerry pisze...

A ile lat ma kotek? Wyglada na mlodego.

recoleta pisze...

No niestety, to już niemłody kotek, ma 12 lat.