poniedziałek, 6 stycznia 2014

Gdy życie z wielkiej rewii zamienia się w wielką tragedię

Eugeniusz Bodo. To nazwisko kojarzy mi się z niedzielnymi przedpołudniami, gdy w "Starym kinie" Stanisław Janicki prezentował największe hity filmowe przedwojennej Polski. Zawsze okraszone były ciekawymi gawędami o życiu aktorów, skandalach, wielkich miłościach i czasami o ich tragicznych losach wojennych lub powojennych. Jakoś nie umiem znaleźć w pamięci historii opowiedzianej przez pana Stanisława Janickiego na temat Eugeniusza Bodo. Zawsze go bardzo lubiłam i wiedziałam, że zginął tragicznie. Za życia był uwielbiany, bożyszcze kobiet, wielka sława, pieniądze... a potem cicha śmierć nie wiadomo gdzie. Sosnowiecki Teatr Zagłębia postanowił przybliżyć historię tego aktora i reżysera - za co mu wielka chwała. Muszę przyznać, że dawno tak wielkiej przyjemności nie miałam z pobytu w teatrze. Wspaniale połączono historię, a szczególnie tragiczną śmierć Bodo z jego największymi sukcesami. Odkłamano nieprawdziwe opowieści o rzekomej śmierci z rąk hitlerowców, podczas gdy aktor zmarł z wycieńczenia w sowieckim gułagu po aresztowaniu przez NKWD we Lwowie. Trudno uwierzyć, że aż do 1989 roku lansowano taką "prawdę". Przedstawienie „Eugeniusz Bodo – Czy mnie ktoś woła?” nie tylko opowiada historię jego życia, ale przypomina ponad dwadzieścia międzywojennych hitów. Na scenie dominują rewia, schody, tancerze, pióra, brokaty, ale pojawia się też cela sowieckiego gułagu. Wspaniała rola Piotra Bułki w roli młodego Eugeniusza Bodo, znakomita choreografia, piękne kostiumy, świetna charaktreryzacja i rewelacyjne wykonanie popularnych piosenek z filmów Bodo. To pierwsza w tym roku premiera w Teatrze Zagłębia i od razu wielki sukces. Publiczność na stojąco długo oklaskiwała wykonawców spektaklu. No a na koniec muszę dodać, że bilety do teatru to był prezent od Kuby i Arlety, zrealizowany przy pomocy Kuby kolegi, który pracuje w teatrze. Byliśmy na dwie raty, dziadki w jeden dzień, a my w drugi. 






Zdjęcia: Maciej Sobierski (Teatr Zagłębia w Sosnowcu)

Polecam ciekawą stronę o życiu Eugeniusza Bodo: Cafe Bodo.

3 komentarze:

Avelina pisze...

Z wielką przyjemnością wybrałabym się do teatru na takie coś, może się jeszcze uda, na razie jestem na dłuższy czas uziemiona bez samochodu.

Mażena pisze...

Lubię taki spektakle i chętnie bym się wybrała.

Paweł Klu pisze...

Słyszałem dużo dobrego o tym spektaklu, a ponadto jestem Sosnowiczaninem i oddanym słuchaczem muzyki sprzed wojny, więc muszę się wybrać na ten spektakl :) Dzięki twojej opinii jeszcze bardziej chcę iść :)
Pozdrawiam