niedziela, 30 marca 2014

Niedziela w Jurze / El domingo en la Jura (Polaca Tierra Alta jurásica) / Sunday in Jura (Polish Jurassic Highland)

Bezchmurne, lazurowe niebo oraz ciepłe promienie słoneczne wygnały nas dziś z domu. Mieliśmy jechać gdzie indziej, ale w trakcie zmieniliśmy zdanie (co widać na moim niezbyt stosownym obuwiu) i wybraliśmy się w Jurę, a dokładniej na Szlak Orlich Gniazd. Ze szlaku zaliczyliśmy dwa zamki - Mirów i Bobolice. 

 Zamek w Mirowie








 Widok na zamek w Bobolicach

 Zamek w Bobolicach


 Odrestaurowany zamek w Bobolicach






6 komentarzy:

Mażena pisze...

Bardzo lubię Jurę od czasów szkolnych i taki wypad jest super.

Jerry pisze...

Jak daleko jest od Was do tej Jury? Fajne okolice.

Avelina pisze...

A taką miałam ochotę pojechać w niedzielę na Jurę i teraz patrząc na zdjęcia zaczynam żałować, że tego nie zrobiłam. :)

recoleta pisze...

Jurę właściwie mamy za oknem. Zaczyna się już od Dąbrowy Górniczej, a mieszkamy na granicy. Zresztą Sosnowiec w znacznej części zbudowany jest na skałach jurajskich. Jako dziecko bawiłam się kamieniami zbieranymi w polu, w których były odciśnięte amonity. Wiele starych domów zbudowanych jest z charakterystycznych białych kamieni, wapieni. Obecnie są otynkowane, ale z dzieciństwa pamiętam domy i murki nieotynkowane. No, ale ta Jura turystyczna, czyli zamki Szlaku Orlich Gniazd to ok. 30-40 km od nas - z wyjątkiem zamku w Będzinie, który widzimy z okien. Dolinki krakowskie czy Ojcowski Park Narodowy to ok. 50 km.

Piotr Głuc pisze...

Super zdjęcia a i pogoda się udała :-)
Ten znak z duchem to już chyba przy każdym zamku stoi.

recoleta pisze...

Widziałam też taki znak w Niedzicy nad Zalewem Czorsztyńskim.