piątek, 2 maja 2014

Kocia wiosna / Primavera y las gatas / Spring and cats

Słoneczne i ciepłe dni kociska spędzają na balkonie. Kita, po serii operacji i wielu problemach zdrowotnych, nie wychodziła na balkon od października. Teraz z ciekawością wącha doniczki z kwiatkami i wdycha zapachy wiosny. Niestety, wciąż jeszcze jedna operacją przed nią, ale ze względu na stan zdrowia była już przesuwana kilkakrotnie. Teraz wyglada na to, że wreszcie będzie mogło do niej dojść. Mietka najchętniej śpi na gumowej podkładce pod pralkę (żeby nie skakała podczas wirowania), która mnie wkurzyła i wywaliłam ją na balkon.










4 komentarze:

Jerry pisze...

fajne te kociaki

Mażena pisze...

Cóż nasza kotka kiedyś spadła z balkonu i od tej pory gdy jest ciepło nie zastawiam otwartych balkonów bez nadzoru. Jakoś tak wychowujemy koty aby nie wychodziły i kiedy nam się wydaje, ze już się udało, boczkiem, chyłkiem i są na balkonie. Każde wyjście z pokoju poprzedza zamkniecie drzwi balkonowych, gdy są goście otwieramy tylko okna a kocie nosy pracują i tęsknią..

Histeryczna pisze...

Śliczne kotki. Zawsze mi potwornie szkoda, jak zwierzaczki chorują, bo są takie bezbronne wobec tego.

recoleta pisze...

My na balkonie mamy specjalną siatkę ochronną. Żaden kot nie spadł - na szczęście, bo to 7. piętro - ale miały w zwyczaju (wszystkie trzy) spacerować po balkonach, wskakiwać sąsiadom na ich balkony i włazić do mieszkania. Persica, która zmarła kilka miesięcy temu, nawet właziła sąsiadowi do łóżka. Dla świętego spokoju założyłam siatkę. Myślałam, że po tylu latach koty zapomniały, że można złożyć wizytę na sąsiednim balkonie, ale gdy w tym roku huragan Ksawery podarł siatkę na strzępy i musiałam ją wymienić, to Kita (czarna) w nocy przedostała się do sąsiada i spędziła u niego na balkonie noc (chłodną, bo listopadową).