wtorek, 23 września 2014

Bodzentyn

Na koniec mojej relacji z świętokrzyskich wakacji garść zdjęć z miejsca, w którym mieszkałyśmy. Nasz domek nie mieścił się w samym Bodzentynie, ale ok. 8 km. od miasteczka, ale w Bodzentynie byłyśmy codziennie, bo to było najbliższe miejsce, gdzie znajdowały się sklepy. 

Nasz domek, na tym tarasie codziennie jadałyśmy śniadania

 Nasi gospodarze dysponują dużym terenem z sadem, łąkami i polami. W tle widać stok Łysicy

Gospodyni ma sporo pasji, jedną z nich jest zbieranie i prezentowanie młodzieży starych warsztatów tkackich i wszystkiego, co się w tym wiąże. W ten sposób powstała salka, nazwana muzeum lnu

 W gospodarstwie jest dużo wszelakich zwierząt




 To wszystko ziemia naszych gospodarzy


 Sam Bodzentyn słynie z zamku biskupów krakowskich

Miasto powstało w połowie XIV wieku, pierwszy zamek wzniesiono tu w drugiej połowie XV wieku

Zagroda Czernikiewiczów z 1809 roku


Jeden z rynków bodzentyńskich. Kiedyś był tu piękny skwer ze starymi drzewami. Ale ktoś "bardzo mądry" uznał, że drzewa są be i wyrżną wszystkie w pień. Teraz cały plac jest wybetonowany, zrobiono idiotyczną fontannę i klomby z kwiatkami. Ciekawe tylko, dlaczego nikt nie siedzi na ławkach...?



 Kościół gotycki z 1440 roku ufundowany przez Zbigniewa Oleśnickiego


Gotycki tryptyk bodzentyński z 1508 roku

 Ołtarz główny z katedry na Wawelu, wykonany w latach 1545–1546. Wykonanie retabulum przypisać należy Giovanniemu Cini ze Sieny. Obraz z ołtarza namalowany został w Wenecji pomiędzy 1546 a 1547 rokiem przez Piotra Włocha

Tablica erekcyjna Zbigniewa Oleśnickiego

Tradycyjnie odwiedziłam cmentarz żydowski, który jest totalnie zarośnięty pokrzywami. Poparzyłyśmy się z Marysią, ale ja bardziej, bo wzięłam sobie za cel obfotografowanie wszystkich macew. Źródła podają, że na cmentarzu jest ponad 70 macew. Sfotografowałam większość, zaledwie kilku mi się nie udało, gdyż był do nich bardzo utrudniony dostęp i nie tylko ze względu na pokrzywy, ale przede wszystkim inne chaszcze. Cmentarz żydowski w Bodzentynie został formalnie założony w 1867 roku, jednak nieformalnie pochówki odbywały się tu znacznie wcześniej.


O bodzentyńskim kirkucie pisałam dość szczegółowo w poście sprzed 4 lat. Zachęcam do przeczytania tego tekstu: cmentarz żydowski w Bodzentynie

1 komentarz:

Jerry pisze...

Wspaniale polskie klimaty i swietna relacja zdjeciowa.