poniedziałek, 15 września 2014

Opatów

Wizyta w Świętokrzyskiem nie byłaby pełna, gdybym nie odwiedziła Opatowa. Najważniejszym punktem zwiedzania była wizyta w kolegiacie św. Marcina, zbudowanej w połowie XVII wieku na bazie budowli romańskiej. O tym miejscu (historii) również dość dokładnie pisałam w poście cztery lata temu. Można tam zerknąć, jeśli kogoś interesuje, nie  będę powtarzała tych wiadomości, oto link: kolegiata św. Marcina w Opatowie. Dokumentacja fotograficzna z tegorocznej wizyty poniżej. 


 Widok na kolegiatę św. Marcina od strony rynku

 Szesnastowieczna Brama Warszawska z jednej strony...


...i z drugiej

Wejście do kolegiaty. Zbudowano ją z ciosów piaskowca na rzucie krzyża łacińskiego jako świątynię trójnawową, bazylikową z transeptem i dwuwieżową fasadą 

 Ściana kolegiaty ze słynnymi znakami, które wedle jednych źródeł są pozostałościami po częstym ostrzeniu szabel i grotów przez posłów, którzy zbierali się tu na sejmiki szlacheckie między XV a XVIII wiekiem, a wedle innych i bardziej prawdopodobnych, mają związek z pogańskimi wierzeniami. Otóż, Żmij, od którego wywodzi się nazwa Żmigród (czyli osada, która dała początek Opatowowi), jest istotą z mitologii słowiańskiej, gromowładnym bóstwem, łączącym cechy węża, byka i ptaka, a żmigrody były miejscami jego kultu. Z kultem tym wiązał się obrzęd rytualnego niecenia świętego ognia przy pomocy świdrów i pił ogniowych. Wywodzący się z czasów pogańskich obyczaj, w okolicach Sandomierza przetrwał aż do XIX wieku. W czasach chrześcijańskich święte kamienie ze żmigrodów zastąpiły mury kościołów i kapliczek. Ogień niecony o nie w Wielką Sobotę przed Zmartwychwstaniem Pańskim nabierał sakralnego charakteru.

Wnętrze kolegiaty

Marmurowa chrzcielnica z XVII wieku, w której chrzczona była mama i pewnie sporo członków naszej rodziny 

Piękna, późnobarokowa drewniana ławka

Wspaniałe stelle kanonickie

Organy z 1846 roku wykonane przez organmistrza Wenzela Kiehla z Opawy i chór muzyczny z ok. 1730 roku

Pod chórem znajduje się drewniany, belkowy strop. Przecinające się belki tworzą czworokątne kasetony z rozetami o motywach roślinnych, podobne do sławnego sufitu wawelskiego – Sali Poselskiej z głowami

Kaplica grobowa Szydłowieckich. Znajdują się tu nagrobki: Ludwika Mikołaja (I połowy XVI wieku), Krzysztofa (płyta z leżącą postacią Krzysztofa w zbroi z herbem Odrowąż, wykonana przed 1532 rokiem), jego córki Anny (renesansowy z 1536 roku z marmuru węgierskiego z leżącą postacią zmarłej tablicą inskrypcyjną), jego syna Zygmunta (płaskorzeźbiona płyta z leżącym dzieckiem z 1530 roku). Na wyższej kondygnacji cokołu (na miejscu pierwotnej płyty inskrypcyjnej) widnieje arcydzieło sztuki odlewniczej: długa, płaskorzeźbiona i grawerowana płyta, tzw. Lament Opatowski, ufundowana ok. 1533 roku przez Jana Tarnowskiego, hetmana wielkiego koronnego, zięcia Krzysztofa. Na renesansowej płycie przedstawiono wielofiguralną scenę żalu, zapewne po śmierci kanclerza. Wykonanie nagrobków przypisuje się budowniczym kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu, wśród których byli najbliżsi współpracownicy Bartłomieja Berrecciego - Jan Cini ze Sieny i Bernardinus de Gianotis.





W dawnym kapitularzu znajdują się cenne polichromie – zacheuszki, czyli polichromowane znaki konsekracyjne, oznaczające miejsca namaszczenia świętymi olejami, pędzla Macieja z Kocka. Gotycka polichromia przedstawia wielofigurową scenę ukrzyżowania Chrystusa, namalowaną w latach siedemdziesiątych XV wieku

Opatowski rynek 


 Pomnik ku czci powstańców 1863 roku na rynku

Obecnie Ratusz Miejski, kiedyś starostwo opatowskie


Widok na kolegiatę od strony klasztoru bernardynów

Wnętrze klasztornego kościoła

4 komentarze:

Barbara Wójcik pisze...

Piękne...

Wojtek pisze...

Fantastyczne wijące się schody, niemal arabeskowe.

Krystyna pisze...

XII- wieczną romańską kolegiatę przebudował w XV wieku kanclerz Krzysztof Szydłowiecki. Wg Długosza w XII wieku w Opatowie była siedziba zakonu templariuszy i na tej podstawie przyjmuje się, że kościół był dla nich postawiony. W 1232 roku utworzono biskupstwo łacińskie dla Rusi z siedzibą w Opatowie. W XIII wieku żadnych zakonów już nie było w Opatowie. Dopiero w XV wieku powstał na "górce" ufundowany przez Jana Tarłę klasztor dla zakonu bernardynów.

recoleta pisze...

Usiłowałam coś znaleźć w przewodnikach i internecie na temat tych schodów, bo urzekły mnie już 4 lata temu. Niestety, nic nie znalazłam.