niedziela, 22 marca 2015

Wiosenny Kazimierz

Kolejny weekend w Krakowie, na Kazimierzu, na Krzyśkowych włościach. To forma mojej rekonwalescencji po długiej chorobie (przechodzącej w inne choroby). Sobotę rozpoczęliśmy od zainstalowania budki lęgowej dla sikorek. Potem spacer nad Wisłą, po Kazimierzu, kawa z ciachem w żydowskiej kawiarni, potem krótka wycieczka do Tyńca, obiad we włoskiej restauracji niedaleko Rynku, a dzień zakończyliśmy wspaniałym koncertem Arvo Pärta Pasja wg św. Jana w wykonaniu Chóru Polskiego Radia w kościele św. Katarzyny. Coś wspaniałego! Pogoda była wspaniała, nad Wisłą nieco wiało, ale na Kazimierzu, między kamieniczkami było bardzo ciepło. Drzewa jeszcze gołe, pączki ledwo zawinięte, oprócz słońca niewiele oznak wiosny, ale kalendarzowo i astronomicznie już wiosna. Większość zdjęć jest zrobiona moim iPadem.

 Poranne montowanie budki



 Skałka znad Wisły


 Pchli targ na Nowym Placu na Kazimierzu


 Dziwne rzeczy można tu kupić...

 ...i wypić



A to już Szeroka









Hotel Dawid



 Kirkut na Kazimierzu

1 komentarz:

naan pisze...

Spacer przy coraz ładniejszej pogodzie po Kazimierzu to jest to. Oj wybrał bym się znowu do Krakowa i też pospacerował.