środa, 3 czerwca 2015

Kierunek: Ararat

Decyzja zapadła i w zasadzie wszystko już zorganizowane (bilety lotnicze i zarezerwowany hotel). Tegoroczne wakacje zamierzamy spędzić w Armenii. Początkowo zamierzaliśmy jechać do Rumunii, ale okazało się, że ponownie nadeszło zaproszenie od znajomego Ormianina. Wielokrotnie zapraszał nas do Armenii i w końcu się zdecydowaliśmy. Wprawdzie zaproszenie dotyczyło także mieszkania u jego rodziny, ale po przemyśleniu sprawy uznaliśmy, że wygodniej dla obu stron będzie, jeśli ich odwiedzimy i skorzystamy z ewentualnej pomocy, spanie natomiast załatwimy na własną rękę. Jako bazę wyznaczyliśmy sobie stolicę kraju – Erewań. Stamtąd będziemy robili wycieczki do najciekawszych miejsc. Armenia jest krajem małym, mniej więcej wielkości województwa śląskiego, mamy więc nadzieję, że to najlepsza opcja. Nie chciało nam się również szukania innych miejsc noclegowych pod tzw. objazdówkę – to dość skomplikowana i czasochłonna sprawa i wymagałaby wynajęcia samochodu na cały okres wyjazdu. Mamy nadzieję, że na miejscu rodzina naszego znajomego Ormianina pożyczy nam samochód na kilka wycieczek, a jeśli nie, to uda nam się wypożyczyć jakiś niedrogi samochód. 

Foto: internet

2 komentarze:

Jerry pisze...

W Erewaniu ponoc rozdaja samochody za darmo.

recoleta pisze...

To bierzemy dwa... tylko nie wiem, czy zmieszczą się do bagażu podręcznego. ;-)