poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Arboretum w Bolestraszycach

Muszę absolutnie polecić to miejsce. Arboretum położone jest kilka kilometrów od Przemyśla i naprawdę warto tu przyjechać. My mieliśmy trochę pecha,  bo zaplanowaliśmy zwiedzanie arboretum po całym dniu łażenia po Przemyślu. Dzień był upalny, duszny, parny i gdy dojechaliśmy do Bolestraszyc, to zaciągnęło się i przeszła burza. Nie zobaczyliśmy zatem wszystkiego, poza tym zwiedzanie przed burzą też nie było zbyt przyjemne - w gąszczu roślinności czuliśmy się jak w tropikalnej dżungli, gdzie wilgotność powietrza przekracza 100%. Ale miejsce piękne, duży obszar podzielony na strefy. Polecam. Zamierzamy tu wrócić jesienią, gdy będziemy na Jarmarku Benedyktyńskim. 




 


 Na terenie arboretum trwa wystawa dziwolągów z wikliny w wykonaniu młodzieży ze szkół artystycznych. Można oglądać bardzo ciekawe obiekty

 




 Czegoś takiego nie widzieliśmy jeszcze. Liście wielkości człowieka!

 To gunnera (parzeplin). Roślina występująca w pasie zwrotnikowym (w klimacie umiarkowanie ciepłym) w Ameryce Południowej,Afryce, Australii i Oceanii, niemal wyłącznie na półkuli południowej. To, co widać na zdjęciu to kwiatostan gunnery - jest wielki!







 Arboretum dzieli się na dwie części: dolną i górną. Tu widok z górnej części na niewielki fragment dolnego arboretum

W upale Krzysiek schładza się wodą z węża



 Dworek, w którym znajduje się część wystawowa




 Leje



2 komentarze:

Jerry pisze...

A ja w Turcji widzialem to co my mamy w donniczkach, o wysokosci paru pieter.

Maria Derwich pisze...

Szanowna Pani,
uprzejmie proszę o kontakt w sprawie publikacji Pani zdjęcia z Jarosławia. Mój adres to maria.derwich@gmail.com
Z góry uprzejmie dziękuję
Maria Derwich