środa, 12 sierpnia 2015

Sandomierz

Co tu opowiadać? Sandomierz to Sandomierz. Można go zwiedzać wedle własnego klucza, choć ostatnio modne jest zwiedzanie z klucza: "Śladami ojca Mateusza". My zwiedzaliśmy po swojemu. Byliśmy tam podczas tegorocznych wakacji aż dwa razy. Wpierw w drodze do leśniczówki zrobiliśmy mały rekonesans, a potem pojechaliśmy na cały dzień.

 Ulica Opatowska

Brama Opatowska, jedyna zachowana z czterech bram wchodzących w kompleks murów obronnych Sandomierza, wzniesiona przez króla Kazimierza Wielkiego około 1362 roku
Widok na Starówkę z tarasu widokowego umieszczonego na dachu Bramy Opatowskiej. W tle wyschnięta Wisła



Zwiedzaliśmy też Sandomierz Podziemną Trasą Turystyczną

 Ratusz



 Zwróćcie uwagę na kotwicę, a szczególnie łańcuch

 Sandomierski rynek






XVIII-wieczna dzwonnica przy bazylice katedralnej pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny


 

Bazylika katedralna pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, z lewej strony widać dach dzwonnicy. Widok z zamku

Fasada katedry

Wejście do katedry

Katedra wzniesiona została w XIV wieku w stylu gotyckim. Zachowała pierwotny układ przestrzenny i bogatą dekorację rzeźbiarską we wnętrzu

 Posiada wyposażenie wewnętrzne z XV–XVII wieku (freski bizantyjsko-ruskie, ołtarze rokokowe, obrazy i rzeźby)
 Zamek, widok sprzed katedry. Wzniesiony został w XIV wieku w miejscu dawnego grodu. Wielokrotnie był przebudowywany. To, co zachowało się do dziś, to jedynie zachodnie skrzydło. W zamku obecnie mieści się muzeum z rozczarowująco skromnymi zbiorami


  

4 komentarze:

Wojtek pisze...

Zrobiłaś mi ochotę na Sandomierz. A te trzy kamieniczki - jak w Prudniku (biblioteka).

Krystyna pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Krystyna pisze...

Nie ma już w Prudniku na rynku biblioteki.

recoleta pisze...

A co jest?