niedziela, 15 maja 2016

Jerozolima - bazylika Grobu Świętego

Bazylia Grobu Świętego to wyjątkowe miejsce. Nie trzeba być chrześcijaninem, aby po wejściu do środka nie odczuć niezwykłej atmostefy tu panującej. Półmrok, zapach kadzideł, blaski świec, szepty pielgrzymów niemal we wszystkich językach świata, ciche modlitwy... i świadomość, że to co się tu wydarzyło zmieniło cały nasz świat czy to się komuś podoba, czy nie, czy jest katolikiem, żydem, muzułmaninem, buddystą czy ateistą. Każdy po swojemu przeżywa odwiedziny w tym miejscu. 

Wstaje piękny, słoneczny poranek nad Jerozolimą. Z naszego dachu kopuły bazyliki Grobu Świętego są na wyciągnięcie ręki 

 Zacienionymi uliczkami dzielnicy chrześciajańskiej zmierzamy do bazyliki


W dzielnicy chcrześcijańskiej na drzwiach często można spotkać krzyże, często tzw. krzyże jerozolimskie, czyli to, co widać na zdjęciu

Między budzącymi się do życia straganami docieramy do placu przed bazyliką

Brama wejściowa

Charakterystyczna pęknięta kolumna – szczególnie ważna dla prawosławnych. Związana jest z tzw. cudem ognia. Wedle tradycji każdego roku w Wielki Piątek w bazylice gaszone są wszystkie światła. Świątynia ponownie rozświetla się dopiero w Wielką Sobotę od ognia, który w cudowny sposób pojawia się w Bożym Grobie – wystrzela z kamienia, na którym złożone było ciało Jezusa. Wiernym stłoczonym na zewnątrz przekazuje go prawosławny patriarcha Jerozolimy, który jako jedyny jest świadkiem cudu i nikt poza nim nie otrzymał daru cudownego ognia. Przed wiekami Ormianie postanowili więc odsunąć prawosławnych od Bożego Grobu w nadziei otrzymania świętego ognia. I wtedy ogień wystrzelił z kolumny znajdującej się przed wejściem do bazyliki, gdzie tłumnie czekali zgromadzeni prawosławni. Do dziś widoczne jest osmolone pęknięcie kolumny, zaś prawosławnych poznać po tym, że przed wejściem do bazyliki całują pękniętą kolumnę. 

 Sklepienie nad Grobem


Edykuła (czyli coś w rodzaju obudowy) Grobu Świętego i kolejka pielgrzymów czekających na wejście do środka. Po bokach widoczne są stalowe rusztowania spinające budowlę, gdyż nie była remontowana naprawdę długo. To w ogóle oddzielna historia. Powiem pokrótce, że bazylika Grobu Świętego nie należy do żadnego kościoła chrześcijańskiego, ale opiekują się nią na równych zasadach, tzw. status quo, przedstawiciele wielu wyznań chrześcijańskich. A żeby było śmieszniej, zasada status quo została wprowadzona przez osmańskich sułtanów i jest nieprzerwanie przestrzegana od połowy XIX wieku. Idea może była początkowo słuszna, bo chodziło o utrzymanie niezmienionego stanu rzeczy własności i praw posiadanych przez każde z wyznań w poszczególnych sanktuariach, sposobu i warunków wypełniania obrzędów i liturgii wewnątrz bazyliki Grobu Świętego, bazyliki Bożego Narodzenia w Betlejem i Grobu Marii Panny w Jerozolimie. Ale efekt był taki, że chrześciajanie nie mogli dogadać się w kwestii m.in. remontów. Przedstawiciele jednego wyznania bali się, że jeśli drugie wyłoży pieniądze na remont, to będzie rościło sobie prawa do "większego" panowania w tych świętych miejscach. Status quo doprowadziło to miejsce do prawdziwej ruiny. Ale... będąc teraz w Jerozolimie, dowiedzieliśmy się i na własne oczy widzieliśmy, że chrześciajnie się dogadali. Mam nadzieję, że to nie oznacza końca świata, ale lada dzień rusza remont, już zabezpieczono poszczególne miejsca i zgromadzono materiały. To historyczny moment i myślę, że należy się cieszyć. 


To nie jest jeszcze Grób, a tzw. przedsionek anioła. Miniaturowy ołtarz według tradycji wykonany został z fragmentu kamienia, który zamykał wejście do grobowca. Właściwa komora grobowa jest w głębi, ale tam nie robiłam zdjęć

Katholikon – kościół krzyżowców, obecnie pod władaniem patriarchatu prawosławnego. W Katholikonie znajduje się również "pępek świata" – rzeźbiony kamień widoczny na pierwszym planie, który wskazuje, że Jerozolima stała się centrum świata poprzez wydarzenia zbawcze

Teraz udajemy się do krypty św. Heleny. Po drodze na ścianach widać setki, a raczej tysiące wyrytych przez krzyżowców krzyży 




Krypta jest we władaniu wspólnoty ormiańskiej. Centralny ołtarz poświęcony jest św. Helenie. Na prawo od ołtarza znajdują się schody wiodące w dół do pozostałości dawnej rzymskiej cysterny, w której – według tradycji – odnalezione zostały krzyże Jezusa i dwóch łotrów 

W tym miejscu utworzono kaplicę Znalezienia Krzyża Świętego

 Wychodzimy z krypty i stajemy przed skałą Golgoty

Wchodzimy na Golgotę, gdzie znajduje się miejsce ustawienia Krzyża. Pod ołtarzem jest otwór, przez który można włożyć dłoń i dotknąć miejsca ustawienia Krzyża
Z Golgoty widać sklepienie... 

 ...a także kamień namaszczenia, czyli miejsce, na którym ciało Jezusa zostało poddane obrzędom przygotowującym do pochówku: obmyte, obłożone mirrą i aloesem, a następnie owinięte całunem

Drzwi wejściowe  widok z Golgoty

 Wychodzimy z bazyliki i sekretnym wejściem, przez klasztor koptów, a nawet przez środek jakiejś koptyjskiej mszy, wchodzimy na teren eremu etiopskiego 

Na środku klasztornego dziedzińca otoczonego glinianymi chatami zlokalizowana jest kopuła, przez którą dociera światło dzienne do położonej poniżej krypty św. Heleny. Dociera tu niewielu turystów. Mało kto wie o możliwości wejścia do eremu etiopskiego, a koptowie to mili ludzie, choć wyglądają groźnie



 W eremie panuje cisza i spokój. Czasami przemyka jakiś koptyjski mnich







2 komentarze:

Adelinka pisze...

To wyjątkowe miejsce. Dzięki za wpis, tak wiernie oddający atmosferę w Bazylice.

naan pisze...

Pięknie tam, historia widoczna na każdym kroku.